Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyy   Data: 2018-04-05, 11:19:47               

Właśnie - ile osób tyle opini.

Skoro nie ma powrotów - to po co to wszystko?

Nie wiem - bez przyczyny nie spotyka się ze mną, nie bez przyczyny widujemy się. Nie bez przyczyny rozmawiamy.

Wiem, że nie ma powrotów - ale to był szczęsliwy zwiazek - tylko ja zawaliłem i zrobie wiele, żeby to odbudować.

Wiem, ze jej "kolega" to mój rywal. To ja jestem na straconej pozycji..
To ja muszę odzyskać jej zaufanie - ale coś mi w środku mówi, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że ona mnie kocha - ale muszę jej pokazać że.. jestem dobry, a nawet lepszy..

Widzimy się dzisiaj - kupie jej kwiatka małego, pospacerujemy przytuleni.. zobaczymy :)


Ja widzę po niej jak się śmieje, jak się uśmiecha...


Ja również jestem przeciwnikiem powrotów - do czasu, kiedy serce mi nie powiedziało, że ja Kocham swoją Ewę...

Trudne to bardzo dla mnie.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku