Forum dyskusyjne

RE: Powrót do kobiety, którą zostawiłem..

Autor: Andrzeyy   Data: 2018-04-05, 10:19:58               

Nie, nie ma szans - aby Ewa tutaj napisała :)

Ja sam walczę z tym wszystkim, z milionem myśli. Dziękuje Wam za wszystkie słowa - ale sytuacja jest trudna dla mnie.
Bardzo mnie to niszczy - ta cała gra, te zwodzenie i udawanie, że jest ok, jak nie jest ok.


Porozmawiałem z nią dzisiaj chwilę przez telefon - umówiliśmy się na wieczór. Albo idziemy na spacer, albo gdzieś do kawiarni.


Podpytałem o weekend, to stwierdziła, że sobotę spędza z siostra, a w niedziele "będzie poza domem". Nie wiem gdzie - pewnie u swojego kolegi.


Zastanawiam się czy dzisiaj - nie kupić jej jakiegoś małego kwiatka? Czy to nie będzie zbyt ofensywne?



Słabe jest to - że każdy dzień się tak ciągnie, myślę o niej, tworze sobie w głowie różne scenariusze.
Chciałbym, żeby ona wróciła do mnie - ale.. nie wiem jak mogę ją skłonić do siebie i jak wiele wody w wiśle musi upłynąć, żeby coś się ruszyło...


Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku