Forum dyskusyjne

ex przyjaciolka

Autor: nieznajoma4   Data: 2018-03-13, 13:54:56               

Hej, jestem tutaj nowa i bardzo licze na jakas wasza pomoc bo tak naprawde nie wiem co mam myslec i co robic. Tak slowem wstepu chodzi o to, ze stracilam przyjaciolke, odsunela sie ode mnie w stu procentach, a mi dalej na niej zalezy i chcialam walczyc o nasza przyjazn. Ona teoretycznie tez mowi ze jej zalezy, ale w zaden sposob nie walczy, wrecz przeciwnie, ma nowa przyjaciolke i z nia spedza wiekszosc swojego czasu, a ja czuje sie odepchnieta.
Moze powiem w skrocie jak to wszystko wygladalo. Przyjaznilysmy sie od ponad 2 lat, dokladnie po roku przyjazni weszlysmy w zwiazek (rozumiem ze ktos moze tego nie tolerowac), ktory trwal rok. Zerwala twierdzac ze tego nie czuje i ze zbyt czesto sie klocimy. Ja na poczatku czulam sie zle, wrecz fatalnie i nie chcialam z nia miec kontaktu. Ale ona powiedziala ze bedzie walczyc o przyjazn, ona nie ja. Po kilku dniach chcialam ja w swoim zyciu, stwierdzilam ze przyjazn jest wazniejsza, a nasz zwiazek nie mial zadnej przyszlosci. I tu zaczely sie schody. Ona mnie zaczela odrzucac, mowila, ze ja potrzebuje czasu, ze musimy od siebie odpoczac itd. Nie potrzebowalam, chcialam naprawic resztki tej przyjazni, bo to na niej mi zalezalo. Ale kiedy ona mnie tak odrzucala to potrafilam zmienic zdanie 10razy w ciagu godziby, raz mowilam ze za nia tesknie a raz ze jej juz nie chce, ale czy moze to kogos dziwic skoro pokazujesz komus ze ci zalezy i chcesz walczyc o przyjazn a ona juz wtedy kopala mnie w dupe i sie odsuwala? Rozumiem, ze to byl blad ze tam robilam, ale targaly mna rozne uczucia i nie wiedzialam co robic. Minely dwa miesiace od rozstania i jej odsuniecia sie. Podejsc mialam kilkanascie do niej, pisalam co u niej slychac a potrafilam dostac odpowirdz ze mam nie pisac bo to DLA MNIE za szybko. 2 tygodnie odciecia sie totalnego, napisalam czy chce jdc na kawe, znowu dostalam odpowiedz ze to za szybko, bo nie jest normalnie, a jak ma nyc? Jak ma byc normalnie kiedy ciagle mnie odpycha i nawet nie daje szansy? Ciagle tylko mowi ze jej zalezy a nic nie robi w moim kierunku. Brakuje mi jej, byla moja najlepsza przyjaciolka i za nia tesknie i chcialabym zeby byla w moim zyciu, mimo ze ciagle mnie rani na kazdym kroku.
Bylo milion rozmow miedzy nami na temat tego dlaczego mnie odrzuca. Uważa ze naprawde to dla mnie za szybko, bo potrafie rzucic gdzies jakas aluzje, ze jest dla mnie zla, bo mnie odrzuca i nie ma dla mnie czasu. Taka jestem i ona to wie, kiedy ludzie mnie rania to zamiast siedziec cicho po prostu rzuce jakis komentarz na ten temat i zawsze tak robilam, a tu nagle zdziwienie, ze tak robie. Doradzcie mi cos prosze.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku