Forum dyskusyjne

Dorosła corka mojego meza

Autor: Peloponez   Data: 2018-03-06, 13:43:02               

Witam,
Wiem, ze temat był poruszany na tym forum wiele razy.
I nie wiem, dlaczego chce opisać moje malzenstwo z mężczyzna
z dzieckiem z poprzedniego związku.
Moze ku przestrodze?
Corke meza znam 15 lat.
Jest juz dojrzała kobietą.
Ma swoje zycie,
I nie wiem, kogo bardziej nienawidzę, meza, czy jej....
Z perspektywy czasu moge powiedziec, ze moim podstawowym
błędem była chęć pozyskania sympatii córki meza.
Chciałam sie z nia zaprzyjaźnić, jak kobieta z kobietą.
Chciałam zadowolić meza, który podobno bardzo cierpiał, ze
my sie nienawidzimy, hahaha.
I mam za swoje.
Wiem, ze to wina mojego meza, ze jego corka wie o naszym
malzenstwie wszystko. Zna nasza sytuacje finansowa lepiej, niż ja.
Zna nasze plany wyjazdowe, zna moje problemy zdrowotne,
zna nawet tematy naszych sporów, bo maz jej o wszystkim mowi.
A ona nim manipuluje, jak dzieckiem.
Podjudza go, strofuje, poucza, mnie obrzuca obelgami, nastawia
ojca przeciwko mnie.
Jest obłudna, zakłamana, fałszywa osoba i pisze to z cała odpowiedzialnością.
Mam dosc.
Czuje sie, jakbym żyła w trojkącie.
Nie rozmawiam juz z mezem o malzenstwie, nie śpimy razem, nie mamy planow na wakacje, bo ja juz ich nie chcę.
Byłam cierpliwa i wyrozumiała.
Ale doszłam do ściany.
Po cichu planuje rozwod i ucieczkę z tego chorego domu.
Zgadnijcie, kto sie z tego najbardziej ucieszy?
Mam jej dać ta satysfakcję?
Co radzicie?

Pozdrawiam.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku