Forum dyskusyjne

narzeczony

Autor: nnatiszka27   Data: 2018-03-03, 22:20:11               

Witajcie.
Sama doskonale wiem, co najlepiej powinnam zrobić w tej sytuacji, ale brakuje mi sił. Nie wiem czemu chce tutaj napisać o moim problemie, może zwyczajnie potrzebuje usłyszeć opinii...
Od 1,5 roku jestem w narzeczeństwie, od 2,5 roku w związku. Byłam najszczęsliwszą osobą na świecie, myślałam, że w końcu odnalazłam tego jedynego do końca życia. Każda chwila z nim była magiczna. Trwało to rok. Latem wyjechaliśmy za granicę, tutaj już planowaliśmy się osiedlić. Mniej więcej od tego momentu zaczęło się wszystko psuć. Jesteśmy młodzi, mamy po 27 lat, więc w pewnym względzie najpierw myślałam, że to wszystko to wina naszych nieuporządkowanych emocji...
Praktycznie kilka razy w miesiącu muszę usłyszeć jego chamskie odzywki do mnie, które kończą się moim płaczem, który go w ogóle nie rusza. On mnie truje psychicznie. Jestem już tym wszystkim strasznie zmęczona. Ale trzyma mnie fakt, że... kocham go. Ale na dzień dzisiejszy już nie wiem za co. Wczoraj miałam urodziny. Zrobił mi niesamowitą niespodziankę po pólnocy. Niestety w ciągu dnia rozwinęło się zupełnie coś innego. Po obudzeniu się wszedł sobie na facebooka, siedział sobie... Umawialismy sie, ze jemy sniadanie i idziemy cwiczyc, potem na basen. On facebook, potem sie wylegiwal... trwało to i trwalo, aż wkoncu zrobilo mi sie przykro, że ucieka dzien, moj dzien i zwrocilam uwage, że myslalam, ze mną się zajmie w urodziny. Czy wiele wymagam? A wybuchla wojna, ze jestem pepkiem swiata itd. Napisalam do mamy, ze szkoda ze w ten dzien nie moge byc z nimi i mi smutno, mama zadzwonila do Narzeczonego, by mnie utulil od nich mocno, ale tez zapytala podstepnie czy nie poklocilismy sie.... po rozmowie on z pretensjami CHAMSKIMI, że zale sie mamusi i ze on wychodzi na potwora, a to moja wina ,ze takie mam urodziny, bo na takie zasluzylam , bo sie czepiam o nic.
Dzien przed walentynkami bylismy w PL. ja bylam z kolezanika, on z kolegami na miescie. w pewnym moencie zadzwonil do mnie zapytac gdzie jestem, ja mu powiedzialam, ale nie wiedzialam ze tam przyjdzie z kolega. A ja jakies 5 min po tel wyszlam i poszlam z kolezanka w inne miejsce, dlatego, ze tam zamykali lokal. Przyszedl, przy mojej kolezance i jego koledze zrobil mi awanture i gdy chcialam sie wytlumaczyc mimo wszystko, to slyszalam tylko "dobra ruda, nie mam czasu, nara" i odchodzil, gdy wolalam go, miał mnie gdzieś. Zostawil mnie na srodku ulicy sama w nocy zaplakana. Nie odbieral tel, nic... przez noc nie spalam. Nie pierwszy raz, nie wiedzac co robi...
Na drugi dzien ja głupia, naiwna pojechalam do jego kolegi gdzie nocowal, by porozmawiac, na spkojinie powiedziec, ze nie zasluguje na takie traktowanie... W koncu przeprosil, bylo dobrze tydzien. Potem znowu coś i tak w kółko. Jest agresywny. Jak sie powie cos nie po jego mysli, bo uwaza, ze jest to moje czepianie sie jego, to on ktrzyczy na mnie, chamski jest, wyzywa. On ma wtedy zupelnie gdzies to , co ja czuje. Moge sobie plakac, bo on uodpornil sie od trgo kompletnie.

mamy razem kredyt, na nowe auto wzielismy,niby wspolne, bo w koncu wspolne zyccie usłane różami miało byc.Wynajelismy wlasnie kilka dni temu kolejne mieszkanie, ktore mialo byc juz naszym "ostatnim tutaj" \. Duzo pieniedzy w to poszlo... Wiele rzeczy wspolnych, inwestycji w sprzet itd. Wiem, ze to brzmi materialnie, ale nie w tym sęk, a w tym, że nie wiem zupelnie co z tym zrobic. Nie mam jak wyjsc z domu, nie mam tu do kogo, az tak zaufanego. Sama tutaj nie zostane, chpcioaz bardzo mi sie podoba nawet sama praca. Jedyne co to powrto do PL, gdzie wszyscy mysla , ze my jestesmy tacy szczesliwi i wszysscy jedynie pytaja o nas, o niego...


poradzcie prosze, co mam zrobic. I od razu w jaki sposob to rozwiazac.
Pomiedzy tymi zlymi chwilami sa baaaaardzo dobre chwile, bardzo... ale ja juz jestem psychicznie wykonczona od placzu i sluchania zlych slow do mnie, wiecznego krzyku. Olewania mnie, bo wszystko inne po klotni jest wazniejsze niz ja. A potem slow, ze ja na takie cos zasluguje. Smutno mi.
Dziekuje bardzo za pomoc

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku