Forum dyskusyjne

RE: marconi..i wątpliwość Zeberki :)

Autor: bezogonka   Data: 2018-04-22, 11:13:31               

Drogi marconi.. :)
Nie chciałam smutku Ci przydać,przepraszam. Byłam w tak radosnym nastroju po całym dniu..dotleniona, szumem strumienia dostrojona.. Niemniej, ten ironizujący tekścik, nie pojawił się bez powodu,prawda. Czasem jest tak, że w dobrych naszych chwilach, udaje nam się te gorsze spostrzec z innej strony. Zestawienie dwóch, pewne odrealnienie ,ironia,daje możliwości interpretacyjne. Fajnie, że tak wnikliwy jesteś..ale za bardzo się nie przejmuj, dobrze?
Bo czuję się osobą zdecydowanie częściej szczęśliwą :)
a chwile..zwątpienia,smutku , czy rozpaczy nawet..są mi potrzebne, żebym nie zapomniała, że jeszcze jestem.
Do malowania świata potrzebujemy wszystkich kolorów :)
i naszej barwy najpierwszej -bieli ..a żeby nas nie zamalować na dobre albo złe ;), potrzebujemy miejsca na podpis. Dużo go nie musi być ale niech będzie ustalone, bo jak za każdym razem, gdy malujemy świat, będziemy zmieniać miejsce na podpis, to w pewnym momencie stwierdzimy, że to tym razem może być iluzja..i już się nie odnajdziemy bez mistrza. (.......i tutaj aż się prosi....dodać wiele lecz pozostawmy tę barwę niedokończoną...;) )
Pięknego, słonecznego dnia!
Dziękuję :)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku