Forum dyskusyjne

RE: PsychedeliC CorneR

Autor: chellunia   Data: 2018-03-30, 14:35:12               

Zawsze byli kumplami, kolegami z drużyny.

Dopóki kumple, to jest bezpiecznie, nie?
Gorzej jak wkradną się jakieś emocje.
Pobałamucić dyrcia można ale jak dyrcio bałamuci,to nie rozumiem o co halo?( i tu jest ta sciema).

Ja Tobie nie zarzucam kogoś na boku. Myslisz,że z naszych pozycji nic nie widać:(:(

zy ktos Tobie ugeruje rozwiązania matematyzne? To byłoby za proste.
Życie to nie matematyka to bardziej ekonomia he,he
Tu trzeba brać pod uwagę całe spektrum:)

A Ty wybierasz prostą drogę z klapami na oczach.

Może Twój mąż chciał wywołać u Ciebie tę zazdrość? Ludzką? Może chciał zobaczyc emocje, te prawdziwe? I wymyslał te głupoty, żeby Ciebie coś ruszyło? Może ma dość tej góry lodu?

W Twoim przypadku musiałabyś zdjąc maskę. A tego póki co nie zrobisz.
Nie umiesz mówić o swoich uczuciach.

To mnie mają kochać, o mnie zabiegć a ja nie pokażę ani na chwilkę swoich uczuć.

Mąż musiałby się dowiedzieć,że go kochasz, że jest dla Ciebie najważniejszy na świecie. Wie o tym? Nie sądzę?

Łatwiej klepać: mam zasady. Małżeństwo to instytucja.
Zresztą, kto może mnie zdominować? Poza tym jest jeszcze coś: ja porzuconą? Ja? To ja moge porzucić ale nie mnie!

Sa jeszcze trudy dnia codziennego. I tu osoby skupione na sobie, na swoich potrzebach zawsze wracają na łono rodziny.

Nie pokażesz złości na mnie, bo to nie elegansio.

Przedstawiłaś obraz męża dominatora. Ty sama nie widzisz jaka jesteś dominujaca? Za wszelką cenę? Nawet jeżeli miałabyś żyć bez miłości.
Wolisz się najść i zwymiotować a uczuć nie pokażesz.
Normalna kobieta,gdyby usłyszała takie propozycje powiedziałaby spie.przaj zboku!

I wszystko przedstawiasz z pozycji ofiary. Dlatego jak jest mowa o opuszczeniu męża, opuszcasz temat.




Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku