Forum dyskusyjne

RE: PsychedeliC CorneR

Autor: Iga112   Data: 2018-03-26, 15:13:49               

Chellunia, Sams rozumiem, że każda broni swojego stanowiska. Chellunia ustawiłaś sobie w głowie że mój mąż jest taki jak Twój, a Sams zapewne kierujesz się szeroką wiedzą, którą posiadasz. Rozumiem to. Mój psycholog też kręcił się w kółko wokół przemocowego męża i nie chciał przyjąć to co mówiłam, że nie mam strachu przed mężem, że robię co chcę, że mąż mi nie zabrania niczego itd. Zapewne są schematy i tego trzymał się psycholog. Ale w końcu dotarło do niego, uwierzył i moglibyśmy pójść dalej.

Nie chce mi się wciąż pisać tego samego, bo i tak na nic. Każdy i tak myśli, to co myśli. Ale mój mąż to typowy Narcyz i do tego Artysta. Żyje sam dla siebie. Kocha siebie. Uwielbia siebie. Jest dla siebie bogiem. Nie będzie się ani zajmował mną, ani moimi uczuciami, ani moimi potrzebami. A ja wymyśliłam sobie, że tak będzie. Oczekiwałam coś od niego. Tymczasem nic od niego nie dostanę, bo on nic nie potrafi dać. Dlaczego ma taką osobowość - to już jego sprawa. Niech jest sobą. Ja go już zmienić nie chcę. Moja sprawa i zapewne do przepracowania na terapii - dlaczego takiego męża wybrałam? Dlaczego z nim jestem a pragnę zupełnie czegoś innego?
No to jakie mam wyjście?
1.Wykasować oczekiwania i wtedy nie będzie żadnego konfliktu.
2.Odejść i szukać po świecie księcia z bajki.
A że przestałam już wierzyć w bajki, to wybieram opcję nr 1.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku