Forum dyskusyjne

;)

Autor: Mirabelle   Data: 2018-02-12, 14:44:20               

Karolinko;) Pozwolisz że powiem zdrabniając;)
Odnośnie "kocham Cię" to faktycznie uważam, że to jak obietnica trwania na każdą chwilę (dobrą czy złą) i akceptacji kogoś (czy mnie) w każdym wydaniu.
Powiem Ci tak: byłam trzy razy proszona o rękę przez kogoś z kim spędziłam kawałek życia (dość długi-kilka lat). Bałam się czy podołam i nie chciałam ślubu.Czułam, ze to za dużo- intuicyjnie czulam, ze nie możemy na ten moment mówić wielkich słów (nie będę rozwodzić się dlaczego). W końcu poszedł sobie.
Po roku miał już inną narzeczoną a potem dość szybko żonę. Usłyszałam że nigdy do siebie nie pasowaliśmy (kiedyś w dołku zadzwoniłam pod jakimś pretekstem). A wtedy brałam prozac więc było mi wszystko jedno.Wysłuchałam tego i poczułam zawód. Po co mi ktoś mówił, że mnie kocha...
Nie winię nikogo tylko teraz jak słyszę kocham to raczej mierzi mnie to słowo. Bo oznacza coś co dla mnie dzisiaj jest iluzją. Dla mnie lepiej nie obiecywać niż zawodzić potem (życie). Złości mnie po prostu to zdanie.
Chyba że kocham mówi tylko o stanie ducha na ten moment-to ok.

Ja też czuję od Ciebie duzo ciepła dla człowieka którego nawet na oczy nie widzisz. To ciekawe, że możemy dawać czy dostać garść ciepła od człowieka tak po prostu. Bez oczekiwań ;)

Myślę, że wiele cierpienia przeszłaś. I przetrwałaś. I to też jest doświadczeniem które potrafi uwrażliwić ...
W czasach gdy JA JA JA mój moje króluje to niezwykła wartość choć czasami też przekleństwo dla posiadacza;)
Powodzenia w twojej drodze. Obyś stawała się silniejsza ale nie traciła tej łagodności ...(Bądź jak delfin łagodny i mocny-ks Twardowski).
Pozdrawiam serdecznie.

A z tym kochaniem to czasami po prostu się nakręcam jak usłyszę te słowa. Jeśli ich nie słyszę ale widzę i czuję to jakoś lepiej to przyjmuję;)) I chętniej oddaję.
;) Taka wada uwarunkowana doświadczeniem życiowym. Nikt nie jest doskonały;)
Pozdrawiam;)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku