Forum dyskusyjne

RE: Mirabelle

Autor: Mirabelle   Data: 2018-02-11, 22:29:02               

Dziękuję. Wiesz- naprawdę trafnie napisałaś.
Często w obliczu usłyszenia ostatnio kocham Cię mam taki dylemat, że mnie wykańcza właśnie wizja przyszłości.
Jak jest czarna- widzę w schemacie negatywnym- myślę: Ten facet jest niepoczytalny. Na takiej podstawie tworzy coś. Wkurwiam się tym jego kocham (bo nijak nie ma tego we mnie w tym danym momencie) i odrzucam (do tej pory nieskutecznie-ale chyba nie chcę skutecznie). Wiem, że już może być tak, że naprawdę zerwę (bardziej przez szufladki w mojej glowie i przekonania). I wiem, że sama sobie poradzę przecież choćbym miała gryźć chleb ze smalcem. Dam radę. itd..itp...itd...
A innym razem, jak jestem w lepszym humorze reaguję i się cieszę z tego (choć nadal uważam że jest niepoczytalny w tej swojej euforii zakochania-nie do końca czuję, że jestem widoczna jako człowiek który też pierdzi;-P)ale jestem inna dla niego. Nie żebym wierzyła w świetlaną przyszłość razem.
I tak w kółko.
Wiara czyni cuda,...ale wiara to łaska;)
Dlatego czuję się więźniem swojego umysłu. On decyduje co czuję.
\okropne to jest/.
Dziękuję. Buziaki.
Cieszę się, że się uwalniasz od swoich uwarunkowań -choć innych.
Ja kiedyś bałam się krzyku. Od razu wyłam. Dziś sama się potrafię wydrzeć i krzyk nie robi na mnie wrażenia. Po prostu sama się drę od czasu do czasu. I świat się nie wali;)
Dziękuję.
Może i mi się uda powstrzymać wewnętrznego gadacza co zaciemnia obraz i dotarcie do serca. Wypadałoby ze względu na kogoś.Totalnie niepasującego do moich wyobrażeń o właściwym facecie;))))
Pozdrawiam.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku