Forum dyskusyjne

Przespany okres

Autor: Amichi   Data: 2018-01-30, 19:58:11               

Hej :) Można powiedzieć, że trochę przespałem swój okres w czasach szkoły, trochę tego żałuje, ale jestem młody mam 23 lata i wiem, że tak naprawdę wszystko mnie jeszcze czeka. Mam jednak pewien problem z rodzicami z którymi mieszkam, a jednocześnie bardzo poważne plany wyjazdu za granicę przez co nie chcę niepotrzebnie marnować czasu niepotrzebnie. Zdecydowałem się pracować na 2/5 etatu by móc się uczyć programowania i angielskiego w domu przez resztę czasu co zresztą robię, traktuje to jako swoją pracę i rozwój zawodowy i wiem, że daje mi to o dużo więcej niż gdybym chodził do byle jakiej pracy na cały etat tylko po to by dostawać trochę pieniędzy. Sytuacja u mnie wygląda tak, że moim marzeniem jest wyemigrować do Australii gdzie potrzebne są przynajmniej 3 lata doświadczenia zawodowego, które chciałbym zacząć już niedługo zdobywać, pewnie gdzieś w okolicach przyszłego roku, kiedy będę zdawać certyfikat językowy. Moi rodzice jednak kompletnie nie potrafią tego zaakceptować, nie da się z nimi o tym porozmawiać, wytłumaczyć cały czas zarzucają mi, że gdzieś musieli popełnić błąd w wychowaniu w momencie gdy przez średnio 8-10h dziennie się uczę angielskiego i programowania by jednak coś osiągnąć w przyszłości. Sytuacje takie jak np. podczas oglądania serialu po angielsku i zaczepki słowne w stylu ''fajna nauka'' itd. Z drugiej strony moi rodzice nie wymagają bym im się dokładał do życia co zresztą robię, oddając im po 200zł miesięcznie tyle ile jestem w stanie by starczyło równocześnie na moje potrzeby. Przypomina mi to trochę sytuację mojego szwagra, na którym też wieszano psy gdy w pewnym momencie rzucił pracę na pół roku by zacząć realizować swoje projekty, tak jakby ich ścieżka życia była jedyną słuszną. Powiem szczerze, że bywają irytujące komentarze, chodź załatwię Ci pracę na zajezdni; a może u Ciebie w pracy by go przyjęli jako kierownika, zarzucają mi brak ambicji, a ich największym zmartwieniem jest ''Nie wiem jak ty uzbierasz na emeryturę". Wiem, że kiedyś były inne czasy, moi rodzice nie mieli wyboru, nie mieli za bardzo możliwości rozwoju wprowadzili się do mieszkania w którym nic nie było, tak naprawdę dopiero teraz wyszli na prostą i wydaję mi się, że żyją w przekonaniu jakby człowiek powinien tkwić w jednym miejscu przez całe życie, założyć rodzinę, mieć dzieci, mieszkanie na kredyt i pracować w jednej firmie przez 40 lat. O wyjeździe mówię, tak naprawdę od dobrych 5 lat aczkolwiek dopiero od pół roku się naprawdę staram by to zrealizować, musiałem sobie po prostu pewne rzeczy uświadomić, ale wbrew pozorom wcześniej jakoś nie miałem tak podcinanych nóg jak teraz.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku