Forum dyskusyjne

Współuzależnienie, toksyczny związek

Autor: MatyldaGa   Data: 2018-01-07, 14:06:11               

Problem stary jak świat...Od dwóch lat jestem w związku z chłopakiem, który ma 28 lat, ja 41.Jak wiadomo początki były piękne, choć były symptomy, że coś jest nie tak. Po 4 mc znajomości zamieszkałam z nim i wtedy wiele się wyjaśniło. Okazało się, że jest uzależniony od "fakehaszu", każdy kto miał z tym styczność wie, co to za g....
Po kilku mc " walki", bo tak to trzeba nazwać, poszedł na terapię i przez te pół roku terapii było w miarę ok między nami. Później stwierdził, że wszystko jest ok i znów zaczęły się kłótnie, kłamstwa,brak szczerości. Trwa to od roku z przerwami. Oczywiście pisząc to, doskonale wiem co powinnam zrobić ale po tym roku szarpania, amplitudach uczuć, poprosił mnie o znalezienie terapeuty, twierdząc że sam nie ma siły tego ogarniać. Teraz oprócz palenia trawy czasami, uzależnił się od alkoholu. Zastanawiam się, czy on tak pięknie gra i zwyczajnie wykorzystuje moje dobre serce i współuzależnienie ( czuję, że opadam z sił, jestem bez sił do walki o własne ja ) czy faktycznie i szczerze potrzebuje pomocy. Dodam, że miałam już związek z alkoholikiem, też niedojrzałym emocjonalnie. Potrzebuję hm...trzeźwego spojrzenia na sprawę, kubła zimnej wody. Chcę żyć, a teraz siedzę w jakiejś ciemniej norze, któryś raz w tym roku.
Z jego strony są kłamstwa, niedomówienia, mataczenie, zdarza się, że podbierał pieniądze,jakieś drobne kwoty ale wysokość kwot nie ma aż takiego znaczenia, chodzi o sam fakt. Potrafi też być super uczynny i miły, nie wiem tylko czy szczerze....

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku