Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Seksualność mojej dziewczyny

    Autor: jaguar   Data: 2018-01-05, 16:51:52               Odpowiedz

    Od roku jestem ze wspaniałą dziewczyną. Wszystko jest super, ale od jakiegoś czasu problemem zaczyna być seks. Na początku wszystko było super i były fajerwerki, ale z czasem zaczynało się robić coraz gorzej, a dzisiaj to już w ogóle jest masakra, bo w ogóle nie mam ochoty na seks z nią. Mam ochotę na seks, na bliskość, ale gdy myślę, że miałbym to robić z nią, to wszystko mi przechodzi. Myślę o innych dziewczynach. Choć bardzo ją kocham.

    Wydaje mi się, że to wynika z tego jak ona postrzega seks. Wydaje mi się że dla niej seks i miłość to jest sam stosunek albo doprowadzenie mnie do wytrysku przez zrobienie mi loda. Często nasze zbliżenie trwało kilka minut. A niejednokrotnie do powstania orgazmu musiałem się sam przyczyniać kurcząc odpowiednie mięśnie. Nie wiem, jak inni panowie, ale ja nie potrafię tak, ze ktoś nagle ściąga mi spodnie i za trzy minuty strzelam.

    Marzy mi się długi, powolny seks. Który zaczyna się od zwykłego przytulania, dotyku, muskania ust, szyi, delikatnych pocałunków, klapsa, lampki dobrego wina, zabawy sutkami, pępkiem, itd, itp. długo później dopiero właściwy stosunek, tak, żeby orgazm był tylko taką wisienką na torcie. Nie mówię, że chciałbym tak zawsze, ale nie pamiętam, kiedy tak ostatnio było. Moja dziewczyna chyba nie potrafi inaczej.

    Próbowałem kilkukrotnie przemycić coś bardziej zmysłowego. Przerwałem kiedyś naszą zabawę na sekundę, wróciłem z kostką lodu w zębach, chciałem całować jej ciało delikatnie muskając ją tą kostką. "Ja tak nie lubię". No ok. Chciałem kiedyś zrobić jej przyjemność po ciężkim dniu i zrobić jej taki zmysłowy masaż pleców, mając nadzieję, że ta bliskość przejdzie w inne zbliżenie. "Aaaa co, chcesz mi zrobić masaż? Nie no, aż tak to nie boli". Kiedyś widziałem fajną amerykańską komedię, w której chłopak doprowadził swoją dziewczynę do orgazmu dotykając ją wyłącznie płatkami róż. I podmuchami powietrza. Kupiłem różę. Wręczyłem. Był zachwyt. Pół godziny później mieliśmy uprawiać seks. Sięgnąłem po różę, urwałem kilka płatków, zacząłem delikatnie miziać ją po brzuchu powolutku schodząc niżej. Usłyszałem kategoryczne "Yyyyyy, serio tak będziemy?". Odechciało mi się wszystkiego. Przez to zacząłem tracić wiarę w siebie, w to, że potrafię kobiecie zrobić dobrze, że potrafię ją zaskoczyć, że potrafię ją doprowadzić do stanu, w którym zapomina o wszystkim i jest tylko tu i teraz.

    Nasz seks zawsze wygląda tak samo. Zaczynamy się całować, mam wzwód, ona się rozbiera do naga, rozbiera mnie do naga, ona rozpina mi spodnie, i albo na mnie siada albo zaczyna mi robić loda, i usilnie robi to aż dojdę. Aż w końcu dochodzę. I w sumie jak tylko ja dojdę to jej to wystarczy. I myśli wtedy że jest super, bo potrafiła mnie doprowadzić ot tak do orgazmu. Może miałem wytrysk, ale nie był to orgazm. Nie ma przestrzeni na seks w ubraniach, na seks w bieliźnie, na zabawę bielizną, na nic nie ma.

    Nie wiem jak mam z nią o tym porozmawiać. Bardzo się kochamy i chcemy być ze sobą, ale tak strasznie brakuje mi czułości. Brakuje mi tego, żeby czasem włożyła mi rękę we włosy i się nimi pobawiła. Żeby czasem pogładziła mnie po policzku. Posmyrała po uchu. Nie mówię nawet w trakcie seksu. Ale podczas takiej zwykłej codzienności, jak leżymy i oglądamy film. Staram się dawać jej bardzo dużo czegoś takiego, bo po pierwsze uważam, ze tak trzeba, chcę tak, a po drugie miałem też nadzieję, że może pomyśli że potrzebuję tego, co jej daję, ale niestety nie. Czasami jak coś oglądamy, to kładę jej głowę na nogach. I nic. Czasem biorę jej dłoń i kładę sobie na twarzy. A ona mnie wtedy poklepie i ją zabiera.

    Nie wiem jak z nią o tym rozmawiać. "Kochanie nie dostaję od ciebie dostatecznie dużo czułości. Chciałbym żebyś bardziej mnie pieściła gdy się kochamy"? No przecież tak nie powiem. Nie chcę jej sprawić przykrości, ale też powoli mnie to zabija, bo z tym seksem jest zdecydowanie coś nie tak.

    Czy to ze mną jest coś nie tak i potrzebuję jakichś dziwnych rzeczy, mam jakieś nierealistyczne wymagania, jakieś niezaspokojone potrzeby czy moja dziewczyna nie potrafi mi okazać czegoś, czego tak bardzo potrzebuję. Co myślicie? Co byście zrobili?

    Dziękuję za pomoc.



    • RE: Seksualność mojej dziewczyny

      Autor: marconi   Data: 2018-01-05, 17:07:42               Odpowiedz

      A na początku były te czułości? Wykazywałeś tą chęć od początku? Próbuję dojść do tego kto się zmienił.

      Pozdrawiam!



      • RE: Seksualność mojej dziewczyny

        Autor: jaguar   Data: 2018-01-05, 17:14:56               Odpowiedz

        Może z jej strony było tego nieznacznie więcej. Ale w trakcie seksu ciężko mi powiedzieć, bo przez to że seks był nowy i wszystko było nowe, to nawet jeżeli tych czułości i bliskości nie było, to wtedy pewnie mi to nie przeszkadzało



        • RE: Seksualność mojej dziewczyny

          Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-05, 17:19:29               Odpowiedz

          poprostu nie jestescie dobrani seksualnie
          nie zmienisz jej ,jesli ona tak nie lubi to nie ma co jej zmuszac
          moim zdaniem bedzie ci tego coraz bardziej brakowalo i poszukasz spelnienia gdzie indziej
          mozesz sprobowac z nia porozmawiac otwarcie i powiedziec czego oczekujesz czego ci brakuje ale nie liczylabym na wielkie zmiany
          to jest albo tego nie ma
          mnie osobiscie takie zabawy platkami i kostkami ldu tez nie kreca wiec ja rozumiem



        • RE: Seksualność mojej dziewczyny

          Autor: marconi   Data: 2018-01-05, 17:31:57               Odpowiedz

          Ok, przyjmijmy że wraz z rozwojem uczucia Twoje oczekiwania wzrosły. Nie widzę nic dziwnego w Twoich potrzebach - mierząc swoją miarą. Też lubię "dłuższe" zabawy :)

          Twoja dziewczyna widać traktuje sex z obowiązku. Tak jak ja sprzątam mieszkanie - zrobić co zrobić i nie ma się nad czym rozwodzić.

          Obawiam się że możesz mieć spore trudności ze spełnieniem swoich potrzeb u Niej.

          "Nie wiem jak mam z nią o tym porozmawiać." - jak myślisz, jak by zareagowała gdybyś jej to przeczytał co napisałeś na początku?



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-05, 17:53:38               Odpowiedz

            A ja nie mysle ze ona traktuje seks jam obowiazek
            Poprostu jest inna niż on
            Ja nie lubię takiego glaskania po twarzy,włosach itp mnie to poprostu denerwuje,nie lubię też zabaw rodem z filmów erotycznych kostek lodu,piórem,płatków róż
            To wszystko takie ..no poprostu nie dla mnie
            Może ona ma tak samo
            Ludzie są różni,idealny seks znaczy dla nich coś innego ,tu widać że nie są naturalnie dobrani w tej kwestii
            Można spróbować zmienić to przez szczerą rozmowę chociaż podejrzewam że doprowadzi ona do rozpadu zwiazku zamiast zaciesnienia.
            Autor nic nie traci w każdym razie .
            W tym co jest teraz spełnienia nie zaznaje wiec nie jest szczęśliwy. Więc albo ona się zmieni albo odejdzie w obu przypadkach na tym zyska



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-05, 18:14:10               Odpowiedz

            "A ja nie mysle ze ona traktuje seks jam obowiazek" - A ja tak myślę. Prawdopodobnie nie czerpie przyjemności z bliskości bo nie rozwodzi się nad tym tematem - zrobić i tyle. Jak ja coś lubię (cokolwiek) to interesuję się tematem z różnych stron, ulepszam, poszerzam horyzont, poświęcam czas - to raczej powszechne?

            Może dziewczę Jaguara nie lubi dotyku? A czym jest bliskość fizyczna jak nie dotykiem? Nie lubi bliskości fizycznej? To niech przestanie udawać że sex z mężczyzną jest przyjemny i niech powie to Jaguarowi wprost zamiast go okłamywać.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-05, 18:31:11               Odpowiedz

            W przeciwienstwie do ciebie ja nie zakladam ze wszyscy ludzie powinni czuc i lubic to co ja lubie
            Dopuszczam do siebie myśl że ona lubi szybki 5 min seks i sprawia jej to przyjemność
            Jeden lubi miziac piorkiem inny lubi robic kupe na klate partnerki
            Czy nie mają prawa czuć przy tym przyjemności?



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: jaguar   Data: 2018-01-05, 18:49:33               Odpowiedz

            Ja nie mówię, że tej czułości brakuje mi tylko w seksie. Brakuje mi jej też na co dzień, w codziennych czynnościach. Wtedy gdy oglądamy razem film, lub się razem budzimy i leżymy razem w łóżku.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-05, 18:57:56               Odpowiedz

            O tym właśnie mówię
            Są ludzie którzy nie lubią takich czułości i ona widocznie do nich należy
            Ja też tego nie lubię wiec ja rozumiem



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-05, 19:11:55               Odpowiedz

            "W przeciwienstwie do ciebie ja nie zakladam ze wszyscy ludzie powinni czuc i lubic to co ja lubie" - nie mówię że ona musi lubić dotyk, ale jak nie lubi to niech Jaguarowi powie o tym wprost - teraz robi tylko umizgi i kąśliwe uwagi.

            Jaguar pisze że tej bliskości nie ma na co dzień, nie tylko w sexie. Więc Dziewczyna tej bliskości nie potrzebuje lub ją coś blokuje. Sex jest szczególnym przypadkiem bliskości fizycznej. Ona bliskości fizycznej nie lubi i miziania nie będzie. Uważa pewnie że jak mu tego nie zapewni to Jaguar nie odejdzie, bo przecież sex jest. Lipny ale jest, prawda? Możesz włożyć ale nie dotykaj :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-05, 19:30:16               Odpowiedz

            No ale przecież ona była z nim szczera
            Powiedziala ze tak nie lubi
            To on nie jest szczery
            Twierdzi ze nie ma z tego przyjemności ze musi się sam prowokować do wytrysku .Więc praktycznie zmusza się do seksu z nią
            Po co sie męczyć
            Nie nadają na tych samych falach
            Ona potrzebuje faceta krotkodystansowca a on dziewczyne ktora lubi godzinne mizianki



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-05, 21:31:12               Odpowiedz

            xxbeatadorotaxx >>> zgadzam się z Tobą w większości z tym co piszesz w tym wątku. Jeśli mogę Cię prosić wyjaśnij mi to jak można lubić sex i jednocześnie ograniczać go do minimum?

            Takie mi się nasuwają skojarzenia:
            Lubię ognisko, ale szybko odchodzę bo ile można patrzeć w ogień.
            Lubię remontować ale szybko wzywam fachowców bo nie mam do tego cierpliwości.
            Lubię ten rodzaj muzyki ale szybko przełączam bo mi się nudzi.

            Czy faktycznie to jest lubienie? Mam co do tego poważne wątpliwości.
            Podobnie z tym sexem:
            Lubię sex ale szybki bo bliskość mnie odrzuca.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: mimbla1   Data: 2018-01-05, 21:38:39               Odpowiedz

            Marconi, pod stwierdzeniem "lubię biegać" z czystym sumieniem mogą się podpisać zarówno sprinter jak i miłośnik biegów przełajowych, średniodystansowiec czy maratończyk :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-05, 21:45:42               Odpowiedz

            Masz rację :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-05, 23:59:09               Odpowiedz

            lubi seks ale po swojemu a nie po jemu ;-)
            ktos lubi szybkie numerki a ktos dlugie sesje
            jak mozesz tego nie pojmowac?
            ludzie lubia piwo ,jeden 1 wieczorem po pracy ,drugi 10 przez caly dzien
            seks jest pojeciem bardzo glebokim i zroznicowanym kazdy ma inne potrzeby,upodobania ,jeden chce codziennie 2 razy inny raz na tydzien ,najwazniejsze to sie zgrac w swoich potrzebach i oczekiwaniach
            tu tego nie ma
            ona czuje sie szczesliwa z szybkim seksem,on nawet tak napisal,nie bawia ja zabawy z lodem czy platkami roz
            poprostu nie pasuja do siebie w tej materii



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-06, 09:27:26               Odpowiedz

            Podrążę jeszcze trochę :)

            Pełna zgoda co do długości i częstotliwości.

            Aktualnie jestem w związku ponad 21 lat. Temat dopasowywania się nie jest mi obcy. Dwoje ludzi nigdy nie będzie dopasowanych w pełni. Zawsze będą istniały różnice ze względu na charakter, temperament, wychowanie itd. Bez procesu ciągłego dopasowywania się można szukać i zmieniać partnerów w nieskończoność - oczywiście że można prowadzić takie życie ale warto widzieć czemu tak się dzieje, prawda?

            Jeśli różnice na samym początku "są zbyt duże" to warto sobie dać spokój. Ale ocena co oznacza "są zbyt duże" to już sprawa indywidualna. W całość zagadnienia wchodzą jeszcze uczucia które wprowadzają niemałe odchylenia w ocenie sytuacji :)

            I najważniejsze w tym wpisie:

            Sex jest szczególnym przypadkiem bliskości fizycznej, dlatego nadal nie rozumiem jak w związku można nie lubić bliskości fizycznej z partnerem i jednocześnie uprawiać z nim sex?

            Taka sytuacja wprost kojarzy mi się z prostytuowaniem się. Klasycznie prostytutka zwykle robi to dla pieniędzy. Ale może to też robić żona bo np. uważa że dzieci powinny mieć ojca i mimo że męża nie darzy uczuciem to mu się oddaje. Albo kobieta buduje w ten sposób poczucie własnej wartości. Przyznasz że te przypadki są patologiczne? Sex tu pełni rolę narzędzia osiągania "wyższych" celów a nie jest uzupełnieniem bliskości fizycznej partnerów. Takie podejście niechybnie zmierza do refleksji i zmiany funkcjonowania lub do pogrążenia wynikającego z permanentnego działania wbrew własnej hierarchii wartości (nerwica, depresja, co tam jeszcze).



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: feelka   Data: 2018-01-06, 09:57:26               Odpowiedz

            Rozmawiacie o seksie, a autor dwa razy powiedział że brakuje mu czułości. To ja zapytam, czy jest miłość bez czułości.

            Dawniej mówiło się o szorstkiej miłości rodziców do dzieci; bez okazywania czułości je kochali.

            Dziś to chyba jest .. pod zaburzenie podciągane?
            Ale chyba istnieją i dobrze się maja "miłości zaburzone"?
            Czy są to jednak niemiłosci ?



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-06, 10:27:34               Odpowiedz

            No to teraz Marconi ostro pojechałeś... - ale chyba merytorycznie. Każdy może dla siebie wyciągnąć jakieś wnioski, refleksje i każdy ma swój punkt widzenia, trochę inne podejście, pobudzenie, podniecenie. Trzeba to uszanować - ja jestem pluralistyczny :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: fatum   Data: 2018-01-10, 15:01:17               Odpowiedz

            Przejrzałam Twoje wpisy i 50procent wpisów masz skasowanych niestety.To może być rzeczywiście frustrujące.Mam pomysł.Zacznij pisać o polityce,to nie skasują żadnego wątku.Serio.Taki mamy klimat.Pozdrawiam i rozumiem dlaczego nie piszesz.Szkoda.Ale cóż.Nikt nie chce być usuwany pod byle pretekstem.Jak pojawiają się nazwiska:Ziobro,Jaki to taki wątek jest i będzie.Adaś wrzuć jakieś dobre nazwisko i sam się przekonasz,że wątek pozostanie.Pa.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-11, 10:52:22               Odpowiedz

            No dobra, jak mnie wywolujesz - to napisze Ci o polityce, choc ona nie kajarzy mi sie raczej z seksem, tzn. takim prawdziwym - raczej kojrzy mi sie wprost przeciwnie, np. z gwaltem ;)

            Kogo kocham z politykow - no o milosci raczej nie bede tu mowil, bardziej o lubieniu, na kogo zwracam uwage, i w kim moglbym sie ewentualnie zakochac ;)

            Kocham Różę Thun - za europejskość i pragmatyzm. Kocham Joannę Scheuring-Wielgus i Kamilę Gasiuk-Pihowicz oraz całą Nowoczesną za konstruktywną opozycję. Kocham Barbarę Nowacką za niepokorę i socjalizm. Kocham Grzegorza Schetynę za ładny uśmiech i minki. Kocham Michała Szczerbę za szopki.Kocham Małgorzatę Kidawę-Błońską za roztropność. Kocham Jarosława Kaczyńskiego za populizm, przewodnią myśl narodu, przewidywalnosc i transparentność. Kocham Pawła Kukiza za czasami wyłapanie tego co inni chcieli ukryć. Kocham Beate Mazurek za dystans. Kocham Elzbiete Rafalska za ekonomie i sympatie. Kocham Mateusza Morawieckiego za ekonomie, inteligencje i urode. No i zostal jeszcze Antoni Macierewicz - ktorego kocham za dyskurs, konserwatyzm i Misiewicza.

            To chyba tyle. A i Kocham jeszcze Donalda Tuska za przewodniczenie Radzie Europejskiej, godne reprezentowanie naszego narodu, lizusostwo, lisostwo i przebiegłość - bez zadnych podtekstów :)

            A Ty Fatum kogo kochasz? - podziel sie... :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: fatum   Data: 2018-01-11, 12:33:45               Odpowiedz

            Nie kocham polityków.I dlatego jestem jeszcze zdrowa (tak siebie autohipnotyzuję wierząc,że "niebezpieczni" nie źyją już w mojej świadomości indywidualnej).Cieszę się,że mogłam to napisać.Resztę przeczytasz między wierszami.Łebski z Ciebie facio i dasz radę.P.S. podrzuć Adam temat,bo chyba oddaliliśmy się znacznie od siebie.Jest to dobry początek....)).Chyba nie chcesz tego?Uściski.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: feelka   Data: 2018-01-11, 12:49:09               Odpowiedz

            Ładnie napisane, Adam. Przyjemnie się czyta.

            (pominę że wątek jest o seksualności dziewczyny , a nie o politykach i "podrzucaniu sobie tematu")

            Natomiast - nie po raz pierwszy :) - dajesz mi do myślenia, psychologicznie.
            Czy taka postawa (wcześniej - przytakiwania i "kochania się" jednocześnie w Chelluni i w Fatum..., a teraz w Maciarewiczu , Kaczyńskim - i opozycji jednocześnie...) - no więc jak nazywa się taka postawa: "święty człowiek", do której to świętości (oświecenia jak kto woli) mamy wszyscy dążyć?... Czy .. "obojętny człowiek", w sumie niezaangażowany widz? Czy człowiek schowany bardzo za.. ? no właśnie za co?

            Pozdrawiam :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: feelka   Data: 2018-01-11, 12:58:21               Odpowiedz

            "Nie można dwóm Bogom służyć", tak to chyba szło.
            Ale Ty chyba nie służysz. No ale "zakochać się" gotowyś :) , w dwóch przeciwnych bogach.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: fatum   Data: 2018-01-11, 13:09:24               Odpowiedz

            Feelka pozdrów tego kogoś,kto Ci podyktował treść tego niniejszego wywodu.Jest doskonały i celny.Jednak po prostu nie dowierzam,że to Ty sama mogłaś napisać/wymyślić.Czytam Ciebie feelko od początku i serio to nie jest Twój styl.Absolutnie nie!!!Chcesz wprowadzić na pokoje Forum psychologicznego swojego "politycznego" kolegę?To mów tak od razu.Chętnie go "wykurzę"-:)z forumowej krainy.Uściski.P.S. przykro mi feeluniu,że nikt jeszcze na Forum nie rozkochał się w Tobie,ale wiedz,że jest to możliwe.Kwestia czasu,szczęścia i "autohipnozy".-:)Serio.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-11, 16:57:00               Odpowiedz

            U Boga miłość jest na pierwszym miejscu - ona wszystkie niedociągnięcia i słabości może przykryć... ;)
            Jest tylko jeden warunek - ale to już liczę że Feelka i Fatum sama się domyślisz, jaki ;))



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: feelka   Data: 2018-01-11, 17:25:01               Odpowiedz

            Noo, wykręciłeś się :)

            A ten "jeden warunek"? to chyba jest ... poczucie humoru:
            jeśli w Róży Thun imponuje europejskość a w Maciarewiczu ... zaściankowość ;), no dobra "konserwatyzm"



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-11, 17:47:48               Odpowiedz


            "...to chyba jest ... poczucie humoru: ..."

            To mozna sie teraz posmiac z powiedzenia:
            "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek":
            :))



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: fatum   Data: 2018-01-11, 17:28:17               Odpowiedz

            "Wszystko jest możliwe.W tym jednak,co możliwe,są rzeczy piękne i szczęśliwe i są rzeczy budzące odrazę i grozę".Adam jesteś przenikliwy jak nigdy dotąd.Wypłoszyłeś mi marconiego.Jak tak można.-:)Pa.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: marconi   Data: 2018-01-11, 20:20:09               Odpowiedz

            Fatum > nie należę do płochliwych, do odważnych też nie za bardzo :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: fatum   Data: 2018-01-11, 21:46:47               Odpowiedz

            Marconi nie kokietuj,nie kokietuj.Jesteś odważny,bo "gadasz" jeszcze ze mną.-:)Mimo,że rozmowa ze mną wcale Tobie nie służy.Nie bądź takim katem dla siebie.Ok?P.S. napisz lepiej,czy już 33procent lubisz siebie?Z rachunku wynika,że nieco Ci brakuje do 100 procent polubienia siebie.Może ten fakt nauki polubienia siebie wrzucisz do swoich praktyk autohipnozy?Mówię serio.Pozdrawiam.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: marconi   Data: 2018-01-11, 22:53:03               Odpowiedz

            Służy, służy :)

            Dzięki AH już wiem czemu mam 33%. Ktoś mi zaimplementował że można mi ufać, kiedyś, za młodu. Masakryczne to na następstwa. Aktualnie to mój najgorętszy temat :) Dam znać jak się dowiem kto to taki :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: marconi   Data: 2018-01-11, 23:00:29               Odpowiedz

            * że NIE można mi ufać



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-12, 12:47:05               Odpowiedz

            Przesmaruj swoja łącza mózgowe i przeprogramuj swój mózg na zaufanie sobie.Samo przystosowywanie się do Otoczenia niewiele wnosi w Twój program.Są za słabe bodźce.Twój program wymaga....)(.Jak będę wiedziała czego wymaga to Ci doniosę.-:)mentalnie oczywiście.Umiesz odbierać.Sprawdzone.Inni nie muszą wiedzieć.-:)P.S. z zaufaniem stale są kłopoty,bo Transfery Orbitalne-:), za często psują się.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-12, 20:58:28               Odpowiedz

            Tak sobie teraz dokladniej przeczytalam Adama wypowiedz , jak to politykow ubostwia i lewice caluje po lewym pold...tfu tfu tfu policzku a prawice po prawym i czegos mi brakiuje:))
            Zeby taka polityczna Nirwane osiagnac, to czyba trzeba byc "ponad", nooo ale nikt nie jest absolutnie "ponad", wiec wypadalo by choc zahaczyc o indywidualizm...
            Nooo, tego mi brak - w tym wiezniu:)))



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-12, 21:48:04               Odpowiedz

            Fatum > transfery orbitalne nie są mi znane, ale zagadnienia ze smarowaniem to już tak. Dodam tylko że C2H5OH nie jest zalecany do takiego smarowania :)

            U mnie sprawdza się metoda znalezienia źródła problemu i przeżycia emocji na nowo jako dorosły - działa cuda.

            Napisz proszę jak to jest ufać sobie, może choć na moment wyobrażę sobie do czego zmierzam...



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-12, 22:13:23               Odpowiedz

            Będzie bosko marconiuszu (źródło pochodzenia:geniusz)-:),jeżeli mi napiszesz jak to jest ufać sobie.Ufam sobie i ciągle fascynuje mnie ten stan u innych.To takie wibrujące.-:),energetyczne wręcz.Dokąd zmierzamy,my małe ludzie,dokąd?



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-12, 23:33:58               Odpowiedz

            Fatum jestem tak daleki od tego stanu, że nic do głowy mi nie przychodzi - więc bosko nie będzie :(

            PS. Daj spokój z tym geniuszowaniem, nie zasługuję, a po drugie geniusze mają zwykle spore braki w relacjach z otoczeniem więc mi tego proszę nie imputować :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-13, 22:14:22               Odpowiedz

            Rzeczywiście nie wyczaiłeś żartu?Marconi?Ok.Nie możesz być geniuszem.-:)Lepiej jest i będzie,gdy będziesz miał niskie poczucie wartości i wtedy nawet żart (z geniuszem)może wywołać dyskomfort.Tragedia.P.S. nie było w moich planach pisać o takich oczywistościach,ale co się nie robi dla przyszłego "geniusza".-:)P.S.2. przytul żonę i bądź szczęśliwy,że masz kogo przytulić.Doceń to.Pamiętaj.Znów mogą się pojawić nowe możliwości.Dla mnie oczywiście.-:)Dobranoc.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-13, 22:22:19               Odpowiedz

            Żart z definicji śmieszy.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-14, 13:14:26               Odpowiedz

            Coś Wam te romansowanie za bardzo współgra - lub dyskusja intelektualno-rozwojowa, Marconiuszu i Fatumour - nie możecie się złapać na jednej fali ;))) Ty Fatum krążysz nad Marconim jak taka wieka kula intelektualna - a Marconi się boi czy jej da radę, żeby na niego nie spadła :)) Tzn. intrygujesz go - ale jesteś za WIELKA. Marconi musisz wziąć małą szpileczkę i lekko powierza upuścić - a potem pochuchać, pogłaskać i szybko zakleić ;)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-14, 14:37:30               Odpowiedz

            Adaśku jestem prawie,że wniebowzięta dzięki Twojemu wpisowi.-:)Wyszedł Ci ten post tak dobrze,że aż....nie napiszę.Jedno powiem,że znasz mnie Przyjacielu nieźle.Ale i ja Ciebie też umiem wyczuć nawet wtedy,gdy tego byś sobie absolutnie nie życzył.Jest prawie,że równowaga.-:)Adam Ty robisz to samo.Potrafisz zachęcać do "Wielkości" i czekasz,czekasz,czekasz i się kiedyś doczekasz.Jest to przecież bardzo możliwe.Flirtowanie (jak sam już wiesz)psychologiczne łatwe nie jest.Jednak daje obopólne korzyści.Takie "romansowe"mamy natury i tyle.Jak się w tym labiryncie zwykłego i psychologicznego flirtowania połapać to zagadka wszechczasów i Wielka Tajemnica.-:)Lubię zagadki i tajemnice.To jest prawdziwa adrenalina.Przypomnij sobie Adamie jak jeszcze byłeś zupełnie sprawnym facetem to Kobiety uwodziłeś fizycznie.Teraz możesz to robić psychologicznie.Same korzyści



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-15, 11:30:04               Odpowiedz

            Marconi - bierzesz życie za bardzo na poważnie i masz za mały dystans do niektórych spraw... - dlatego trochę trudno Ci się żyje ;)

            Ty znów Fatum w drugą stronę, za bardzo jesteś zrelaksowana - po moich dwój zdaniach Cię "wniebowzieło"? - to co by było jakbym z Tobą spędził cały wieczór?? - chyba już nie byłbym w stanie ściągnąć Cię na ziemię.... - stałabyś się pyłem międzyplanetarnym lub Gwiazdą Polarną, energią kosmiczną - a może Wibratorem, sorry, wibracją kosmiczną ;))))) Trochę to mieszam, czasami zaciągam z mężczyzny - ale rozumiem Twoje odczucia, wiem że są Piękne - i tak trzymaj!! - przekazuj je innym! :)) "Tylko my to wiemy - czego inni nie widzą" ;)

            Do tego drugiego tez masz rację - zachęty do WIELKOSCI, lubie sie rozwija, wtedy czuję że żyję :)

            Z flirtowaniem - i przekazem obopólnym też sie zgadzamy, rózne sa stopnie flirtu - ten fizyczny jest na pierwszym szczeblu, my Fatum juz weszlismy soporo wyzej, no, moze Ty - ja jestem troche nizej..., ale rozumiem ten smak, sens, zapach i deser ;)) Tak, różne są natury - niektórzy może mają pewne predyspozycje we krwi? - genetyczne, rodzinne..., choc nie rzucajace sie w oczy :)

            A co do zagadek i tajemnic - trzeba wciaz szukac i starac sie znalezc rozwiazanie - dlatego tu siedzimy i poznajemy siebie ;)

            Na a tera po chwili psychologicznego flirtu i adrenaliny - kazdy idzie w swoja strone, inne wibrace czekaja ;) Jutro znow je wymienimy :)

            Ps. Jak ja bylem mlody, to ja uwodzicielem takim nie bylem..., tylko ciut, ciut, bardziej romantykiem - dopiero teraz czuje te adrenaline i psychologiczna potrzebe, energetyczna wmiane :)

            Ale Ty Fatum umiesz wyciagac słówka i czynic czlowieka bezbronnego, mezczyzne obnażonego - dobrze ze choc to wszystko dla WYZSZYCH celow, dla "Wielkosci" - małego człowieka... :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-15, 13:27:39               Odpowiedz

            Normalnie osłupiałam po Twoich Adam wywodach.Są szczere i taaaakie nasze.-:)Marconi jeszcze Tobie nie dał odpowiedzi,bo myśli i myśli i....)).Razem z Tobą Adam zaczekam na geniusza odpowiedź.Może coś folklorystycznego doda?-:)Takie wypowiedzi najlepiej rozumiem z wiadomych powodów i względów.P.S. Adam jutra to może nie być.Pisz jak masz tylko potrzebę (serca).Przy takiej "sercowej" wymianie najlepiej wypoczywam.-:)Inni też,ale się nie przyznają.Np.taka feelka.Namiętnie Nas czyta i skrętu jelit dostaje,że marconi z nią tak fantastycznie nie pisze jak My.-:)Na Igę112 mam focha,więc nic o niej nie wspomnę.Adam uściski.Też używasz wibratora?-:)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: feelka   Data: 2018-01-15, 14:17:11               Odpowiedz

            No i wywoływanie mnie z lasu ... to był błąd, Fatum; ciebie już nie czytam odkąd ustaliłam, że nie bierzesz odpowiedzialności za słowo, ale czytałam do tego momentu Adama bo tez chciałam sobie coś "ustalić", jakiś pogląd w jego sprawie :) I wyobraź sobie, że właśnie dziś ustaliłam, gdy napisał:

            "Marconi - bierzesz życie za bardzo na poważnie i masz za mały dystans do niektórych spraw... - dlatego trochę trudno Ci się żyje ;)"

            "...rozumiem Twoje odczucia (Fatum), wiem że są Piękne - i tak trzymaj!! - przekazuj je innym! :)) "

            I Fatum przekazuje swoje "piękne odczucia" (po chamsku wg mnie) innym:

            "RE: Jak ograniczyć stres przed egz. inżynierskim?
            Autor: fatum Data: 2018-01-13, 09:05:11
            Piszesz jak nastolatek i jest to dziwne podejście/słownictwo jak na inżyniera.Ile zatem masz lat?Ubogie słownictwo i to mnie martwi,że taki jesteś.Zrobisz coś z tym?Zdefiniuj swoim językiem co to jest bliskość?Możesz ściągnąć z Internetu,ale napisać własnymi,zrozumiałymi dla Ciebie słowami.Bliskość to jest........"

            Ostatni raz "się czepnęłam" ciebie Adam, już nie będę usiłowała Ciebie zrozumieć, bo chyba właśnie pojęłam: ty po prostu czytasz tylko wpisy flirtowe, reszta cię nie obchodzi, nie zaglądasz do innych wpisów, a jak zajrzysz to.. masz "duży dystans" ;) ,
            w przeciwieństwie do mnie (i Marconiego?)
            Ja faktycznie biorę życie, ludzi, słowa - poważnie.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: feelka   Data: 2018-01-15, 14:26:56               Odpowiedz

            A błąd, Fatum, dotyczy tego, że miałam już tych swoich "ustaleń" nie publikować, zostawić sobie. Ale wywołałaś mnie :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-15, 15:35:18               Odpowiedz

            Feelka skończyłaś?Teraz Ci powiem.Siedem razy odchodziłaś z tego Forum i co?Nadal jesteś i będziesz.A,gdzie w realnym świecie tak sobie ponapinasz się,powybrzydzasz,przeintelektualizujesz się?Kiedyś to robiłaś z Mamusią Magdallenabann,Madziabanka,Madziuleczka dziś.Coś między Wami odiskrzyło się (pewnie Madzia zaczęła brać wreszcie odpowiedzialność za swoje słowa,przestała przeklinać na Forum i inne (ja zauwaźyłam,a Tobie na tacy nie podam feelko).Feelka masz jakieś konkretne zarzuty do cudownej fatum?Nie wierzę.Serio.Ty tylko masz.Inni mnie kochają.Szkoda,że tego nie widzisz.Ale jestem cierpliwa i zaczekam na Twoje dobre widzenie cudzych spraw.Swoje zamiotłaś tak głęboko,że nie widzę szans na ich szybkie odmiecenie!-:)Ja lubię Ciebie feelka i lubię Twoje pisanie nawet nie na temat.Umiem wubierać



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-15, 15:44:08               Odpowiedz

            c.d. wybierać nawet ze "śmieci" pseudopsychologicznych.I biorę odpowiedzialność za swoje słowa zawsze na klatę.Czym zatem się Ty feelka martwisz?Że zepsuję swoją reputację?-:)Dzięki miła za troskę.Umiem się bronić i znam nieźle siebie.Ciebie też dobrze wyczuwam.Jesteś stale,codziennie napięta.Możesz pęknąć z tego przepięcia (napięcia).Warto?Są fajne wątki to skup się miła na nich.Mi już nic nie pomoże.Taka będę.-:)Feelka uśmiechnij się do.....)).Odpowie tym samym.Wierzysz?



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-15, 16:10:40               Odpowiedz

            Adasiu,kochany zawieś sobie nad kompem słowa prorocze drogiej feelunii.Oto one:"Adam,ty po prostu czytasz tylko wpisy flirtowe,reszta cię nie obchodzi,nie zaglądasz..............)).Taki żal i smutek feelka z Siebie wylała,że chyba byłbyś bez serca Adasieńku,gdybyś Jej teraz nie przygarnął i nie przytulił swoim męskim słowem,ciepłem,nawet i uczuciem delikatnym.-:(Proszę w swoim i feelunii Imieniu.Dziękuję.P.S. humor tak mi się poprawił po takim żalu feelki,że teraz rozumiem feelkę głębiej.To miłe uczucie kogoś zrozumieć i pomóc ew.nawet wbrew ciążeniu cokolwiek to znaczy.Feeluś przytulam Ciebie mocno.Bardzo mocno.A teraz Ty Adam.Proszę.Nasze kochane dziecko feelusia.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-15, 16:37:32               Odpowiedz

            No i oberwało mi się... :(( - od Feelki. Masz rację Feelka - trochę się relaksuję na tym forum, ale poważne wpisy też czasami czynię :) Z Tobą Feelka trzeba trochę inaczej rozmawiać, wymagasz większego zaangażowania - a ja nie zawsze mam na to siłę :) Relaksuję się tym bardziej teraz - kiedy siedzę tylko w domu i świata ani kobiet nie widzę ;) - jedynie internetowo i telefonicznie... :)

            Ale nie obrażam się, rozumiem Cię - możesz mieć takie odczucia, nie znasz mnie całego.

            Dzięki że mnie czytasz - obiecuję że będę się bardziej starał - tzn. że czasami napiszę coś dla Ciebie, dla innych - tzn. nie bezpośrednio do Ciebie, ale właśnie dla innych, na inne tematy, bardziej wyważenie, merytorycznie i poważnie :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: feelka   Data: 2018-01-17, 22:06:43               Odpowiedz

            Do Adama: przecież nie chodziło mi o to co piszesz, czy pisujesz tu poważnie czy nie; chodziło o Twoją postawę typu "wszystko mi się podoba" , wszystko jest ok, cudne. ( np i poglądy Chelluni i Fatum, i lewicy i prawicy - mówiłam już). Zaciekawiła mnie taka Twoja postawa bycia "za ...", bycia "ponad" , bo może też bym tak chciała. Ale jak powiedziała Magda - bycie ponad jest jednak niemożliwe ( bycie ponad złe, głupie rzeczy). Chyba że - jak sam piszesz - nie bierze się życia poważnie, a na forum w ramach relaksu - czyta tylko wpisy flirtowe , puszczając bokiem te niedobre. (Dlatego podałam przykład zrugania przez Fatum dorosłego mężczyzny, inżyniera , tak jak nawet dziecka własnego nieletniego się potraktować nie powinno - na co mi się nóż w kieszeni otwiera; podczas gdy ty mówisz z zachwytem: <Fatum, twoje odczucia są piękne, rób tak dalej, przekazuj je innym!> :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-20, 10:28:43               Odpowiedz

            Feelka - no, wszystko to mi sie nie podoba ;), umiem odroznic dobre rzeczy od zlych. Ale chodzi np. o to, ze w kazdym potrafie znalezc cos ciekawego - no, moze prawie w kazdym :), w jednym mniej , w drugim wiecej. Masz racje, nie jest mozliwa postawa "wszystko mi sie podoba" - bo zawsze tak bedzie ze jedno nam sie podoba a drugie nie - i ja mowie, co mi sie podoba, a co nie - i w wiekszosci osob tak jest, ze cos nam sie w nich podoba, a cos nie. Podobnie lewica i prawica - sa rzeczy ktore mozna i tu i tu uznac za pozytywne i negatywne - ja nigdy nie bede za tym, zeby np. nie bylo opozycji, a PiS mialo cala wladza bo to by doprowadzilo szybko do destrukcji i rzadow autorytatywnych, czlowiek i "slaby" i szybko ulega swoim slabosciom, nawet o tym nie wiedzac ;) Choc tez teraz wcale nie mowie, ze rzady PiSu nie maja rzadnych pozytywow - maja, zalezy tez z ktorej strony na to patrzymy, bo... dla pracodawcow, ludzi przedsiebiorczych lepszy jest chyba wiekszy liberalizm - a dla zwyklego spoleczenstwa, zjadaczy chleba, ludzi wola jak rzad ma wieksza piecze i kontrole, ale to tez jest pulapka, bo... ludzie leniwieja, nie staraja sie, nie rozwijaja - bo mysla, ze i tak Panstwo im pomoze, nie da im zginac. Jestem chyba konserwatywnym liberalistą, nie mylic z liberalnym konserwatysta ;)
            Tak, staram sie byc tez "troche ponad" - pewnie do konca nie jest to mozliwe, jak piszemy, ale sa rzeczy ktore zawsze moga nas polaczyc. Znam w swoim srodowisku ludzi z PO i Nowoczesnej ktorzy sa wspaniali i ciekawi, mozna sie od nich dowiedzic wiele ciekawego - i znam ludzi z PiS, i tematy z nimi z ktorymi tez nas wiele laczy. I ci i ci maja racje - w swoim ograniczonym zakresie ;) Poglady ludzi i trendy tez sie zmieniaja... - inne byly np w XVIII wieku i calkiem inne bede w XXII wieku - wiec co, nic mnie, nas nie laczy z tymi ludzmi, nie bedzie laczyc?

            Zycie biore bardzo POWAZNIE!! - to, ze nie mam sily czasami do tych powazniejszych wpisow i dyskusji to nic na to nie poradze, to jest niezalezne ode mnie, jest moja bolączką - i to prawda, czasami cos napisze, wtrace dla relaksu,na tych latwiejszych tematach - tzn. moze nie latwiejszych ale nie wymagajacych stalego w nich przebywania i rozwijania - jak to np. robi Marconi :) Aleto nie jest ujma - wczesniej tez taki bylem! - jak mnie cos interesowalo to moglem drazyc temat dzin i noc - teraz juz nie..., teraz tylko chcialbym, to tak troche jak z seksem, jak przybywa lat ;) Ty Feelka moze jeszcze tego nie rozumiesz, bo jestes mloda - nie wiem ila masz lat? Ja biologicznie mam 50, ale jak mowia, osoba niepelnosprawna ma 15 lat do przodu, wiec fizycznie juz zaczalem 66 rok zycia ;)

            Fatum jest jaka jest, inna nie bedzie ;), wiem ze moze byc dreczaca i denerwujaca, wymagajaca, sam czasami sie dziwie jak szybko ocenia ludzi i jakie ma do nich podejscie, ale ale mowi, ze taka jest jej terapia, szokowa, i ona ma przyniesc szybsze skutki, niz moja, nasza, pelna wyrozymialosci i merotycznosci - Fatum leczy SZOKIEM, zrzuceniemnajpierw pacjeta na podloge, lekkie przydeptanie - a potem podniesienie go i poglaskanie, powiedzenie mu dobrego slowa - jak widzi, ze juz za bardzo zbladł, ale widac ze chce cos osiagnac :))) Ale Fatum ma tez swoje plusy, ma troche porozrzucanej wiedzy, ladnie sie usmiecha i dobre piecze ciasteczka - potrafi byc intrygujaca, jak wchodzi do swojego basenu :))) Ale Ty Feelka to nie rozumiesz - bo... Ty jestes kobietą ;)) Zreszta, Fatum ma jeszcze jednego fora u mnie - pierwsza na tym forum zaczela ze mna rozmawiac, i pamietam to, nawet jak mnie "depcze po czaszce" ;)) Kazdy ma jakies wady i niedoskonalosci, ja tez - a to jest wolny kraj i forum jest dla wszystkich!

            Ps. Z jednym jeszcze sie moge Feelka z Toba zgodzic - masz racje, moze czasami troche za duzo we mnie emocji... - to moze nie sprzyjac merytorycznosci. Mam pare kobiecych genow ;)) A Ty masz ze 3 meskie, wydaje mi sie ;))

            PRZEPRASZAM,ze musialas poczekac troche na moj odpis - ale zawsze traktuje Cie powaznie! :)



          • Adasieńku tak bardzo mi dziś były potrzebne Twoje

            Autor: fatum   Data: 2018-01-20, 10:49:49               Odpowiedz

            Słowa.Dziękuję pięknie.Jesteś "merytoryczny" w Empatii.Cieszę się,że Ciebie znam (tutaj)i mentalnie tam.Dzięki Twoim serdecznym słowom jest mi lżej na duszy.Miałam małego "doła" i dobre,serdeczne słowa Przyjaciela Forumowego dodały mi skrzydeł.Buziaki.Dwa.Do następnego.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi dziś były potrzebne Twoje

            Autor: fatum   Data: 2018-01-24, 11:24:21               Odpowiedz

            Cześć Adam.Wrócił mi dobry humor,ale z kolei Ty nie piszesz.Jak nie urok to ....kapitalizm.-:(



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-24, 22:39:20               Odpowiedz

            Fatum - ale przecież Ty masz tylu adoratorów, więc do czego Ci ja jestem jeszcze potrzebny? Przecież zdradziłaś mnie z Marconim ;) A wiem, Ty jesteś GORĄCA kobieta i Tobie sam Marconi nie wystarcza ;)) No dobra, przepraszam, w MIŁOŚCI nie ma zazdrości i ja staram się jej unikać, ona mnie nie dosięga - tak tylko napisałem, żeby Cię trochę pozaczepiać - wiesz, że to lubię, hmm..., chyba obydwoje lubimy ;D
            Mam nadzieję że Feelka już poszła spać... - bo znów mnie posądzi że widać mnie tylko na portalach randkowych i chcę ulżyć swojemu życiu, tzn. lubię łatwe życie ;)) No dobra, Ciebie Feelka też rozumiem i lubię - a wiesz, że lubię zaczepiać, Chellunia to najszybciej odkryła - teraz Ty Fatum udaj że tego nie widzisz :))

            Nawet jak nie czytam i nie piszę to o Was pamiętam, pamiętam w tym dobrym tego słowa znaczeniu, nawet jak macie różne pomysły i czynicie igraszki - pamiętajcie! :)

            No dobra, na koniec napiszę taką głębszą myśl - dziś słyszałem w radio lekarza, który powiedział, że człowiek chory, niepełnosprawny nagle odkrywa, że jest sam na tym świecie, że ten świat jest mu obcy - i inni go nie rozumieją, nie zrozumieją, bo nawet nie jest to możliwe! Oni nie czują tego co on, jest to im obce. Jedynie możemy się porozumieć w rozmowie, gdy ten chory, niepełnosprawny zaufa danej osobie.
            Trochę skrajne to podejście myślę, może tak jest, po części? - ale ja myślę że żyję w świecie ludzi zdrowych, nawet lubię w tym świecie żyć! - i mam bardzo dobre z ludźmi zrozumienie, jeśli oczywiście chcą mnie słuchać ;) Wzajemnie się ubogacamy - ja lubię poznawać ich świat, oni chyba mój trochę. A najszybciej zrozumiemy zrozumiemy się w sferze miłości - o której jestem tu często posądzany, jako zarzut. Pozostanę sobą!! :)))

            Dobranoc



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-25, 10:11:45               Odpowiedz

            Co do tego lekarza to Ci powiem,że nie zna psychologii i mówi tylko na poziomie ciała.Gdyby znał duszę to by mówił "naszym" Adamie językiem.Feelka czyta Ciebie i jestem przekonana,że coś tam z Ciebie bierze do siebie.Jest wrażliwa i nie ma bata,by coś sobie dla siebie nie wzięła.Nie pisze tylko o tym,bo nie.-:)Co do marconiego to już nie pisze do mnie.Zaczepiła go decontraction,ale chyba wystraszył się jej "seksualności" i nawet nie próbował pisać z Tulu.Może jeszcze zmieni zdanie.Nic nigdy nie wiadomo.Iga112 też poszła w długą.-:)Adam no nie ma klimatu do żartowania.Jak to przeżyjemy?Znów jesteś rodzynek,bo marconi nie wspiera Ciebie.Lukass też nie wspiera (faceta)Ciebie.No,gdzie te chłopy?,gdzie?Baby siebie też nie wspierają.Koszmar Adamie.Koszmar.To Forum jest teraz dziwne.Pa Adamie.Pisz jak najczęściej.Ja jestem wypalona.Liczę na młodą krew (forumowiczów naturalnie).Jak to będzie i czy będzie tego nie wie nikt.-:)Prócz Boga.Ale to inny temat.Nieprawdaż?(słówko ulubione Tulu).Ale jej nie pozdrowię,bo mnie obraźa.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-25, 10:18:24               Odpowiedz

            Piszę jej coś miłego to decontraction mi odpowiada,że wchodzę jej do doooopy i wazelinuję.Usłyszeć coś takiego to wybacz Adam,ale to jest zwyczajne chamstwo.Po prostu.Albo jej "wsparcie" dla mnie.Koszmar.Adaś pijmy już tą kawkę,bo....)(.-:)*



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-25, 12:33:27               Odpowiedz

            Ok, co do Feelki. Mysle, ze to ciekawa osoba - a ja lubie ciekawe osoby. Nie od razu we wszystkim sie rozumiemy - ale po to wlasnie jest ciekawosc, zeby sie odnajdywać :)

            Widze troche ze to forum siadlo... - ale mniejmy nadzieje, ze jeszcze sie rozbuja. Zawsze trzeba miec nadzieje! ;)

            No to pijmy kawke... - za nasze smutki, i usmiechy - i nieodkryte prawdy ;)

            Ps. A co do Tulu i Marconiego - nie czytałem tego watku, ale to mozna bylo przewidziec... ;)
            No Tulu mowi otwarcie co mysli - wiec do doopy jej Fatum nie wchodź ;D Trzeba budowac dlugo i cierpliwie, i małymi kroczkami z nią więź - a potem stanie sie ona jak stal, jak granit, jak dimament! ;))) - albo jak marmur... ;)

            P1. A Fatum chamstwo w świeci jeszcze dziwi...??
            Ok, jestes idealistka i czesto poruszasz sie po orbicie, a nawet siegasz gwiazd - to tak troche jak ja, "Anno" ;))



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-25, 12:36:47               Odpowiedz

            errata - "A Ciebie Fatum chamstwo w świecie..."



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-25, 21:29:30               Odpowiedz

            Adam teraz dopiero zauważyłam jak Ty robaczku zmieniłeś tytuł (Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy).Ok.To napisz coś o tych Twoich oczętach.Niech feelka też się pocieszy Twoim wpisem.-:)Adam Ty jesteś winien-:),że Forum "padło".Kochałeś tylko mnie i widzisz co narobiłeś?Proszę ten błąd naprawić.Pisać z facetami i babami.Też chcę czytać miłe i fajne rzeczy.Pozdrowienia.P.S. tak to już jest,że miłość i zazdrość spotykają się często,ale rzadko ze sobą rozmawiają.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: lukass   Data: 2018-01-26, 08:07:09               Odpowiedz

            Udawana miłość - gama uczuć i dążeń, które neurotyk odczuwa jako "miłość" lub opatruje tym pojęciem, jest zdumiewająca. Może ono obejmować pasożytnicze oczekiwania ze strony neurotyka - zbyt słabego lub jałowego wewnętrznie, by żyć własnym życiem - wobec innych ludzi. W formie bardziej agresywnej oznacza pragnienie posłużenia się partnerem, wykorzystanie go, by dzięki temu osiągnąć sukces lub zdobyć władzę.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-26, 10:09:17               Odpowiedz

            Ale Wy jesteście naukowi - my jesteśmy bardziej ludzcy ;) Tzn. ja też lubię naukę, chętnie korzystam - ale nauka jeszcze wszystkiego nie odkryła, może jest dopiero raczkująca? - zwłaszcza w dziedzinie neurologi, i cały czas się rozwija. Choć oczywiście nie przeczę, pewne wskazania są - na których możemy się oprzeć :)

            Ale przecież Fatum kocha zawsze! - czasami tylko udaje - nawet o tym nie wiedząc ;)

            A człowiek jest pasożytem - i zawsze nim będzie.

            No to teraz z innej beczki - jeśli Cię Fatum zainteresowały moje oczy ;), no to na początek powiedz jaki mają kolor, może się domyślasz? - wiesz, że lubię być zdradliwy, pasożytujący, to pewna wskazówka ;)
            Ja Ci w zamian powiem - że lubię patrzeć w oczy, długo, głęboko i przeciągle... ;)) A wiesz czemu?

            Dlaczego boisz się mojej miłości? - wiesz przecież, że ona jest zdystansowana i wyważona... - cały Twój jeszcze nie jestem, dużo zostawiam dla siebie :) A już wiem - przekazałaś mi telepatycznie ;) Czytaj wspak - i zrozumiesz ;)

            Nie nazywaj mnie robaczkiem, gąsko - bo mi się to nie podoba... - wiesz przecież że ja jestem Lwem! ;)) A Twój talizman jaki jest?

            To po pierwsze - a po drugie, nie zwalaj, przenoś winy na mnie - bo... mnie już na tym forum prawie nie ma, rzadko się udzielam - i cały czas to forum nie działa przeze mnie? - neurotyku! ;) Tak mówisz jak moi rodzice czasami - jak było 35 lat temu, przed moim wypadkiem, to oni myślą, że ja cały czas taki jestem - a jakąś winę trudno im jest na siebie przyjąć ;) Bardziej jedno obwinia drugiego - a ja tam się nie wypieram, co moje, biorę wszystko na klatę. Ale dzielmy się po równo - prawie nigdy wina nie jest tylko jednego!

            Jak mam pisać z facetami i babami? - jak Ty jesteś taka pociągająca... Wszędzie czuję Twój zapach ;))

            Mówisz, że często coś przemilczamy... - zwłaszcza co jest dla nas trudne? No fakt, miłość i zazdrość to dwa przeciwstawne bieguny, choć trochę się łączą - i tak, gdyby więcej ze sobą rozmawiały, to na pewno też dużo więcej by rozumieli - choć chyba i tak wszystkiego nie da się wykluczyć. Bo... miłość i zazdrość to morza emocji - a my sami przecież jesteśmy oceanami, emocji oczywiście ;)

            No, to tyle chyba - pozdrawiam Was robaczki, kurczątka i skorpiony :)



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-26, 10:29:24               Odpowiedz

            Neurotyczna gąska dziękuje Robaczkowi neurotykowi za miłe i mniej miłe słowa.Wyrównam rachunki w swoim biorytmie.Pisz z babami i facetami mówię stanowczo i serio.Zapachy zostaw na inne okazje.-:)(zrozumiałam,zapach jest wszędzie i niby ja też jestem wszędzie).Byłam jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś brązie (oczy).Telepatycznie przesyłam Ci to,czego jeszcze nauka nie odkryła.Lwy są taaaakie ugodowe.Niepotrzebnie.Feelka nieźle wyczaiła Twoją ugodę/wygodę.Teraz udaje,że nie czyta.Feelka weź się za tego bawidamka i ugruntuj jego kręgosłup (nie polityczny)!A ty lukass też pisz z Adamem.Skorzystasz.Ja korzystam.Polecam serdecznie.Miłego dwudzionka dla Wszystkich.Udawajcie miłość i tak nikt się nie zorientuje.A spragnionych miłości miliony czeka



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-26, 10:36:00               Odpowiedz

            Przecież nie chodzi tylko o to,żeby cały świat widzieć na różowo,ale i by uczyć się postrzegać pozytywnie (udawana miłość-:)).Traktuję dobrze siebie samą i polecam traktowanie siebie samego dobrze (zdrowy egoizm,który stosuje feelka-:)).Piszcie co Wam piszczy w Waszej Duszy.Pa.



          • Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-01-27, 21:02:47               Odpowiedz

            Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych,nigdy ich nie osiągnie. P.S. jeśli....*



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-01-28, 14:32:28               Odpowiedz

            Od siebie dla Ciebie.Cuda czasem się zdarzają i to najczęściej wtedy kiedy w ogóle się ich nie spodziewamy.U mnie tak było.A u Ciebie?



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-28, 21:02:34               Odpowiedz

            Też, też czasami - tylko takie mniejsze... W moim mniemaniu ;)

            Twoje myśli czytam - i rozważam... - i zgadzam się z nimi... :)

            Od 2 dni mam zamiar wejść na Nanga Parbat - tylko może nie zimą... ;))



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-01-28, 21:17:32               Odpowiedz

            Śledzę też to wejście na Nanga Parbat i nawet wysłuchałam przejmującej opowieści dlaczego to wszystko robią ci ludzie.Przyznaję,że po wysłuchaniu p.o. wiele zrozumiałam.Tacy ludzie są po prostu dla zwyczajnych ludzi niepojęci,niezrozumiali i nawet budzą potworny lęk.Trudno mi to nawet opisać.Za trudne.Adaś dzięki za odzew.Już teraz mam niedosyt Twojego pisania.Do jutra.



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: Adamos325   Data: 2018-02-10, 23:08:03               Odpowiedz

            Fatum, nie pogniewałaś się na mnie? - dlaczego tak uparcie milczysz, jak ja pojawiam się na forum, odpowiadam na Twojego posta... - znów Cię Kocham, próbuję to nieudolnie wyrazić ;) Wiem - potrzebujesz ciągłości, stałości - no ale niestety, nic na to nie mogę poradzić :(, niektóre rzeczy niezależne są ode mnie.

            Ale lubię ludzi silnych, słabych też rozumiem - i dlatego Cię lubię, wbrew większości z tego forum ;)

            A co do Nanga Parbat - człowiek czasami sam siebie ma trudno odgadnąć, dokąd podąża, gdzie krążą jego myśli, co mu da spełnienia? Myślę też np. że to też ciągła chęć przeżywania czegoś niezwykłego, zdobywania tego co jeszcze inni nie odkryli, nie dotknęli, czasami to jest jak samonakręcająca się maszynka - np. ci co się ścigają w Formule 1. Ja też lubię cudowności, niezwykłości - choć może nie aż takie ;) Nie zależy mi żeby być najlepszym, przynajmniej sobie tego nie uświadamiam :) - bardziej zależy mi na tym żeby żyć w zgodzie ze samym sobą, i być dobrym wśród wielu dobrych. Ale jak piszę - może nie wszystko mam uświadomione? :) - w innych okolicznościach może bym postąpił inaczej, odkrył w sobie nieodkryte instynkty.

            Człowiek jest tajemnicą - i do końca swojego życia nią pozostanie. Rozumie coraz więcej, ale nigdy jeszcze nie wszystko!



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-02-10, 23:40:25               Odpowiedz

            Ale Ty mieszasz.To ja napisałaś w wielu wątkach coś do Ciebie.Np.w wątku:Bajka o wszechmocnym duchu(38)pisałam dwukrotnie do Ciebie i nic.Żadnej reakcji.Ale skoro mnie kochasz to może jakoś Ci wybaczę te braki,które uzupełnisz potem.*Adam ze zdrowiem jest ok?A w innych obszarach jak Ci się wiedzie?Społecznie działasz więcej,czy osiadłeś na laurach?Adam mnie wszyscy lubią na tym Forum.Tylko Ty nie zauważasz,bo Ty mnie kochasz,a nie lubisz.Odbierasz tylko wibracje kochania.Wibracje lubienia są słabsze.Spróbuj przejść na wibracje lubienia mnie i zrozumiesz o czym piszę do Ciebie.Tak masz rację.Jesteśmy (ludzie)tajemnicą.Uściski Adasiu.I dobrych snów.Do jutra.



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-02-11, 21:24:56               Odpowiedz

            I jak miałeś dobre sny?W Igi112 wątku sams2 pragnie Twojej odpowiedzi.Jest nadzieja,że się doczeka?Super.Dzięki.Też chętnie przeczytam.Lubię Ciebie.***



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: Adamos325   Data: 2018-02-12, 14:06:37               Odpowiedz

            Jak mnie tylko lubisz - no, to odpowiedź będzie w sobotę... ;))



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-02-12, 15:18:34               Odpowiedz

            Najbardziej to ja kocham siebie Adasiu.A to kiedy do mnie napiszesz to Twój wybór.Nie masz już veny do pisania i kombinujesz jak koń pod górkę.-:)*W wątkach serio dzieją się ciekawe rzeczy,ale nie czytasz i nie jesteś na bieżąco.A to utrudnia moim zdaniem "miłosną" komunikację.Nie lubię jak ktoś wpada na chwilkę i pisze często nie w temacie.Albo pisze z ukrytymi intencjami,które potem zostają odkryte.Samo życie.Jak chcesz pomagać to niestety czas swój musisz oddać i tyle.Inaczej jesteś niewiarygodny jak nowa forumowiczka karolina.Czytam ją i chwilowo nie jest dobrze.Ufam,że wkrótce się wyjaśni.Jestem cierpliwa na moje szczęście.Pozdrawiam zimno.Trudno.Jestem szczera.



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: Adamos325   Data: 2018-02-12, 16:26:32               Odpowiedz

            Post nawet ładnie napisany - ale pozdrawiam zimno - brutalnie to zabrzmiało, aż mi serce ostygło, krew zakrzepła - i przypomniała mi się Królowa Śniegu - Piękna ale Zimna ;)
            Lubię Piękno - ale trochę ciepła, chyba bardziej bym wybrał :)



          • RE: Adasieńku Heraklit z Efezu dla Ciebie.-:)*

            Autor: fatum   Data: 2018-02-12, 17:40:13               Odpowiedz

            "ale trochę ciepła,chyba bardziej bym wybrał:)"Masz pecha.Ale mam dobrą wiadomość spróbuj to ciepło wziąć od Mirabelle,marconi,Igi112,feelki,Madziuleczki,Tulu,Lotki2018,sams2-:)*,inni i będziesz miał ciepło i będziesz aż przegrzany.Szybko zapomnisz o Królowej Śniegu.A może Ty Adaś jednak jesteś stały w uczuciach?Kurczę.Co ja wtedy zrobię?Pomocy.



          • RE: Akt - odsłona 1

            Autor: Adamos325   Data: 2018-02-12, 19:03:20               Odpowiedz

            To Ty jeszcze w to wątpisz?? - jak nie widzę innych kobiet i nie rozmawiam z nimi... - to jestem bardzo stały w uczuciach! ;)
            Lubię kobiety - ale jestem uczciwy - chyba nie potrafiłbym tak bezczelnie i perfidnie kłamać w żywe oczy - oprócz komplementów... ;) - łatwo by można było chyba mnie wyczuć :)
            Dużo zależałoby też pewnie od postępowania, podejścia i uczuć kobiety - czy bym był jej wierny i tylko jej pilnował ;)
            A swoją drogą - sam jestem ciekawy jakby to było? - a Wy jak mnie oceniacie... Może oprócz Ciebie Fatum, niech się wypowie Feelka :), Sms2, lubię jej chłód i rzeczowe podejście :), Tulu, no i wszyscy kto chce...
            Świat jest dziś liberalny - ale jakbym żył na bezludnej wyspie, we dwoje, to bym nie miał Najmniejszych problemów! ! ;))

            Także Fatum całkiem nie musisz we mnie wątpić, pamiętałbym o Tobie - i jakby żona, ukochana mi pozwoliła, to bym Cię też czasami odwiedził - na kawkę i słodkie ciasteczko ;) Tylko że ja lubię rozmowy kameralne - więc musielibyśmy umawiać się tylko we dwoje - a tu też już występuje pewne ryzyko... ;)) Pewnie bym Cię Kochał, traktował jako Przyjaciela, powierczynię - albo bym Cię Znienawidził!!! ;))) No, chyba, że byś była taka jak Sms2 - wtedy byłby tylko spokój i merytoryczność ;) - ale/i bym Cię częściej odwiedzał... :)

            Jak Ty umiesz wkręcać... i zabierać czas - to już jest dla mnie lampka ostrzegająca ;)
            Ale wiem - Ty powiesz, że to ja taki jestem! - więc o co pretensje do Ciebie?? - o moje własne słabości?!

            Strasznie intrygująca z Ciebie osoba! - dlatego nie mogę z Tobą częściej rozmawiać niż raz na tydzień! ;) Rozładowujesz albo ładujesz mi akumulatory - a ja cenię/lubię też spokój, co roku bardziej ;)) Ale jutro na Ostatki, to Cię zapraszam - za małym szaleństwem cały czas jeszcze jestem ;)



          • RE: Akt - odsłona 1

            Autor: fatum   Data: 2018-02-12, 22:56:48               Odpowiedz

            Mój Ty Dobry Człowieku,ale się napisałeś.Mam dużą przyjemność czytać takie dojrzałe słowa.Lepiej mi się śpi.-:)*Dziewczyny nie chcą z Tobą pisać i nie dowiedzą się ile tracą.Cóż.Może jeszcze zdanie zmienią.Spokojnie spędzam czas i tego samego Tobie życzę Adam.Byłam w kinie.Miło spędziłam czas na dobrej komedii.O Tobie też dwa razy pomyślałam.-:)*Wyszło mi,że jesteś w dobrej formie i energii dodatkowej (telepatycznie przesyłanej)chwilowo nie potrzebujesz.Jednak,gdy będziesz potrzebował to daj mi znać telepatycznie i uzupełnię Twoje niedobory (naładuję akumulatory),albo je rozładuję
            **)-:Do niedzieli.Wszystkiego dobrego.Pa.Uściski.Dzięki za zaproszenie.Cieszę się,że jeszcze jesteś (za małym szaleństwem).I,że ogólnie jesteś.To wielka sprawa polubić kogoś anonimowego.Niesamowita rzecz.Jestem dumna.C.d.n.*



          • RE: Akt - odsłona 1

            Autor: Adamos325   Data: 2018-02-13, 17:04:07               Odpowiedz

            Dałem do wiwatu telefonicznie dzisiaj 3 osobom - i przez to, życie zaczęło znów we mnie trochę wrzeć ;))
            Nie pamiętasz że lubię aktywność życiową? - ona mnie tworzy i inspiruje :) A ostatnio trochę się dzieje, z górki i pod górkę - ale dzieje się... ;)
            Ps. A jak się dzieje, to czego przy tym wszystkim potrzebuję? - szmalu, szmalu, coraz więcej szmalu..., czuję głód i nienasycenie ;) Nie wypieraj się - bo Ty też to czujesz... ;))
            LUBIĘ CIĘ!!! :)))



          • RE: Akt - odsłona 1

            Autor: fatum   Data: 2018-02-13, 18:01:28               Odpowiedz

            Adam call me.-:)*



          • RE: Akt - odsłona 1

            Autor: Adamos325   Data: 2018-02-13, 18:45:06               Odpowiedz

            I will think about it. What is your number? If you do not want in this place it will be here: adamziel@o2.pl

            Fatum, mam do Ciebie na dziś jeszcze jedno pytanie - a ten film -komedia na którym byłaś wczoraj - to "Narzeczony na niby"? :)



          • RE: Akt - odsłona 1

            Autor: fatum   Data: 2018-02-13, 19:03:10               Odpowiedz

            Wiesz nie wiem co mi się stało,ale zapomniałam tytuł filmu,a bilet już wyrzuciłam.Gapa ze mnie.Po prostu gapa.Wybacz.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: marconi   Data: 2018-01-26, 19:52:01               Odpowiedz

            Fatum, u mnie wszystko ok :) Ostatnio miałem problem z poświęceniem czasu dla forum.

            Pozdrawiam!



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-26, 21:06:16               Odpowiedz

            Miło,że wyjaśniłeś.Poflirtuj teraz z nami babami.My Kobiety to uwielbiamy (prócz feelki-:)).Marconi jesteś już "nasz".-:)Piszmy więc dużo,sympatycznie i psychologicznie.Miłego wieczoru.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: marconi   Data: 2018-01-27, 09:55:07               Odpowiedz

            Fatum nie mam ochoty na flirtowanie ale śledzę uważnie rozwój sytuacji w wątku "Pomocy!" :)



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-27, 10:38:59               Odpowiedz

            Zrozumiałam.Chcesz mi powiedzieć,że mój wpis został usunięty.Nie pasował,bo napisałam prawdę jak zwykle.Mimbla1 ma władzę,to musi być na "jej".Może zatem niech sama lepiej w tej "Pomocy!" napisze.Nie złamałam regulaminu.Pisałam jak należy.Waaaadzy nie pasuje,to przyjmuję to wiadomości.Wnioski same się nasuwają.Nie ta linia partii.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: marconi   Data: 2018-01-27, 12:56:54               Odpowiedz

            Faktycznie Twój wpis został usunięty :( moim zdaniem niesłusznie.



          • RE: Adasieńku tak bardzo mi Twoje oczy

            Autor: fatum   Data: 2018-01-27, 14:32:45               Odpowiedz

            Dzięki marconi.Wiesz,że to co teraz napisałeś jest dla mnie bardzo ważne.Jeszcze raz dziękuję.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: feelka   Data: 2018-01-20, 16:43:43               Odpowiedz

            Rozmawiamy nieco "obok siebie" ( nie pierwszy raz :) Bo że w każdym da się znaleźć coś dobrego, a tym bardziej ciekawego - to oczywiste, i ja nie o tym.

            Ja raczej o tym: "Jestem chyba konserwatywnym liberalistą, nie mylić z liberalnym konserwatysta ;)"
            To nie dziw się, że mam wrażenie że "jesteś za a nawet przeciw.." - po dwóch stronach barykady okrakiem.
            (pamiętasz to?: "masz rację", "...i ty masz rację". "Nie możemy mieć obydwaj racji!.." , "Macie rację." np. I Chellunia i Fatum kłócąc się ze sobą - obydwie miały jednocześnie rację :)) Dobra, już nie wracam do tego)

            Ale wiesz, nazwałeś właśnie tę postawę: "pełna wyrozumiałości", a zatem niedookreślona. I z tym się mogę zgodzić.


            ".. nie jest mozliwa postawa "wszystko mi sie podoba" - bo zawsze tak bedzie ze jedno nam sie podoba a drugie nie - i ja mowie, co mi sie podoba, a co nie -"

            No właśnie nie mówisz, moim zdaniem, bo bym wiedziała po której stronie jesteś. Oczywiście nie ma takiego obowiązku jakby co, więc nie musisz się tu tłumaczyć :)





          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-20, 16:53:38               Odpowiedz

            Feelciu,ależ Adam Ciebie na lodzie nie zostawi.Tego jestem pewna.Prędzej Ty byś uciekła od pomagania Adamowi w potrzebie (niesprawność Adama jest chyba faktem).Wybronisz się feelko?,bez polityki?Patrzę zatem uważnie na wpis,który się pojawi lub nie pojawi się.-:)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-15, 18:30:25               Odpowiedz

            feelka >>> "w przeciwieństwie do mnie (i Marconiego?)"

            Z Fatum mam tak że jest fajna dyskusja i nagle szpila. Odróżniam wtrącania refleksyjne od zwykłej szpili. Nabieram dystansu to Fatum. Znak zapytania dałaś słusznie bo nie zawsze udaje mi się dystans utrzymać, zawierzam w dobre intencje Fatum i czasem się przejadę. Traktuję to zjawisko poznawczo, być może byłem zbyt ufny i "łatwowierny". Dzięki Fatum - szczerze!



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-15, 20:39:54               Odpowiedz

            Marconiuszu tylko mój geniuszu dziękuję.Bardzo szczerze.-:)Pozdrowiłeś księdza M.Malińskiego?Znów o to samo pytam?Tak.Brak odpowiedzi bardzo mnie dyskomfortuje.A Ty ponoć już 3grosze mnie lubisz?Tylko mi zabraniasz Ciebie faworyzować i nie wiem dlaczego to robisz?Nie lubisz,gdy ktoś zaczyna nagle Ciebie lubić?Masz wtedy lęki i strach Ciebie ogarnia?To zatem trzeba leczyć.Strach i lęki to nasze demony.Pamiętaj o tym.Z dystansem oczywiście.-:)Pa.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-15, 21:26:17               Odpowiedz

            Fatum >>> Uważasz że jestem powodem Twojego dyskomfortu? Że odpowiadam za tenże dyskomfort? I że swoim zachowaniem mogę go zniwelować?

            Potrafisz wykryć manipulacje na kilometr prawda? Teraz masz łatwiejsze zdanie - wykryj ją u siebie.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-15, 22:11:03               Odpowiedz

            Słucham Intuicji i jednocześnie trzymam się zasad zdrowego rozsądku.To jest moja "manipulacja".Serdecznie polecam.A Ty też nie powielaj nikogo,tylko bądź sobą we wszystkim co robisz.Ja nikogo nie powielam!Tyle.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-16, 15:23:49               Odpowiedz

            P.S. będziesz dziś na Forum?-:)marconi?



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-16, 20:45:15               Odpowiedz

            Tak, byłem :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: fatum   Data: 2018-01-16, 21:12:07               Odpowiedz

            To pewnie zauważyłeś,że ludzie oddalają się od siebie.A potem skarżą się na samotność.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny zaprogramowanie

            Autor: marconi   Data: 2018-01-14, 15:57:58               Odpowiedz

            Adamos >>> Że niby spuścić powietrza z tej wielkiej kuli intelektualnej? Nie mam wrażenia że Fatum nade mną krąży i jest wielka. Adamosie, może dla Ciebie jest wielka?

            Pozdrawiam!



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny Adam/Adamos325.

            Autor: Adamos325   Data: 2018-01-11, 17:27:00               Odpowiedz

            Jeszcze dodam - no masz chyba rację Feelka, jestem trochę taki, tzn. miłość i roztropność, dystans góruje ;) Jestem za rządem i za opozycją, z tymi i z tym się zgadzam, jeśli mądrze mówią, nie manipulują i nie sieją propagandy, jak np. ostatnio trochę Kurski... ;) Słucham TVP, TVN i POLSATu - żeby mieć wyrobione zdanie i dystans do wszystkich - choć niektórzy znajomi radzili mi nie słuchać TVP, ale wybrałem swoją drogę. Lubię ludzi zbuntowanych i silnych - jestem przeciw aborcji ale rozumiem i popieram też czarne marsze i ustawę "Ratujmy kobiety" - to kwestia światopoglądowa i nie każdy od razu ją rozumie. Sporo sprzeczności we mnie, jak Feelka widzisz - ale znam siebie, można na mnie polegać i jak się zakochasz, to raczej się nie zawiedziesz ;))) Nie obiecuję Ci łatwego życia - ale Piękne! - nudzić się nie będziesz... :))

            PS. Dziękuję za komplement :) Tak jestem za oświeceniem i mądrością oraz za wiarą, duchowością i tradycjonalizmem. Człowiek jest tylko małym człowieczkiem - a jednocześnie może być WIELKIM! Lubię czytać filozofów, ateistów i ludzi świętych - tych i tych rozumiem! :)Dokąd mnie jeszcze życie zaprowadzi? - jestem otwarty... ;)

            PS.1 Chyba to nie wiąże się z "cudzołożeniem"? - "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek" - tylko szukam prawdy, piękna - tak, ciekawym jestem człowiekiem, ciekawym życia...

            Prezes Jarosław Kaczyński też by ze mną nie miał lekko... - bo... przyjaźnił i rozmawiałbym też z opozycjonistami, nawet jakbym podzielał jego poglądy, był w jego partii :)) Muszę, chcę zrozumieć człowieka - to najważniejsze dla mnie!! :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: Lotkaaa   Data: 2018-01-06, 11:16:22               Odpowiedz

            Marconi, w pełni się z Tobą zgadzam.
            Znam taki przypadek bliżej. Moja przyjaciółka była w związku z mężczyzną, który nie pociągał jej fizycznie. Bardzo o nią na początku zabiegał, starał się jej zaimponować, dbał, troszczyl się, mieli wspólną pasję i godzinami rozmawiali..... długo byli przyjaciółmi zanim poszli do łóżka. Ona szanował to,ze ona ,,jeszcze nie jest gotowa". Ona w końcu uległa bo już miała wyrzuty sumienia,ze ,on tyle czeka". Zostali para ale seks byl koszmarny. Ona rozkladala nogi i pozwalała się pieścić -ale nie za dlugo, najlepiej jakby od razy przeszedł do rzeczy - niechetnie sie calowala. Jego nie piescila w ogóle. Przypominalo to faktycznie uklad prostytutki, prosta zaleznosc ona mu daje bez uczucia w zamian za pozostawanie w jego centrum uwagi, troskę I kontynuowanie wspólnej pasji. To nie znaczyło jednak, ze tak lubiła. Marzył jej się facet ,,w jej typie" z którym będzie uprawiala ognisty seks, czułości ,mizianki i wszystko co tylko on zechce.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-06, 19:14:49               Odpowiedz

            Dzięki Lotkaaa że mnie wsparłaś w tej dyskusji - poczułem się już dość osamotniony :( Przykład z życia który przedstawiłaś bardzo ciekawy. Napisz jeszcze kto ten związek zakończył :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: Lotkaaa   Data: 2018-01-06, 20:42:15               Odpowiedz

            Marconi, co do tego związku o którym pisalam; ona to zakończyła po 4 latach z chwilą, kiedy zaczęli już rozmawiać o slubie. Wcześniej przyjeżdżał do niej tylko w weekendy i jakoś znosiła ta sytuację. Wizja codziennego (czy raczej conocnego) z nim zycia otrzezwila ją. Nie chciała mieć faceta, którego musi znosić w łóżku ale kogoś do kogo będzie lgnela i będzie czekała wręcz na sex a nawet go zachęcała pieszczotami. :)



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-06, 22:25:45               Odpowiedz

            Lotkaaa >>> 4 lata - sporo pociągnęli :) pomyśleć tylko że niektórzy tak całe życie, wrrr...



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: mimbla1   Data: 2018-01-06, 11:59:01               Odpowiedz

            @marconi

            "Sex jest szczególnym przypadkiem bliskości fizycznej, dlatego nadal nie rozumiem jak w związku można nie lubić bliskości fizycznej z partnerem i jednocześnie uprawiać z nim sex?"
            Jest to możliwe. Przykładem skrajnym jest pewna grupa osób z Zespołem Aspergera, ta która skrajnie silnie reaguje na dotyk (wszelaki) i zwyczajnie go nie lubi bo odczuwa go n razy silniej niż tak zwani neurotypowi, ale zarazem posiada potrzeby seksualne, odczuwa napięcie seksualne i potrzebuje seksu. Oraz jak najbardziej może kochać partnera czy partnerkę. To przykład skrajny pozwalający zrozumieć.

            Poza tym zaś sama reakcja na bodźce bywa u różnych ludzi różna. Co jednemu przyjemne drugiego męczy czy irytuje. Delikatne głaskanie może stymulować i pobudzać, ale dla osoby o mniejszej wrażliwości układu nerwowego jest bodźcem za słabym i męczy i irytuje zamiast pobudzać.
            Oczywiście w grę wchodzi także cała wielka psychologia, ale czasem to niedopasowanie wynika nie z żadnych blokad ale ze zbyt wielkich różnic między partnerami.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: xxbeatadorotaxx   Data: 2018-01-06, 12:39:18               Odpowiedz

            ja np naleze do takiej grupy ludzi ktorzy nie maja potrzeby ciaglego przytulania glaskania ,mnie to denerwuje,nie lubie tego bluszczowego zachowania u mezczyzn
            kocham mojego meza i na szczescie on tez nie ma takiej potrzeby zeby lezec na kanapie dotykac sie glaskac i przytulac -jednym slowem sie dobralismy w tym wzgledzie
            mnie takie glaskanie oblapianie w pewnym sensie obrzydza nie wiem jak to wytlumaczyc



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: fatum   Data: 2018-01-06, 13:53:42               Odpowiedz

            Dorota Ty jesteś konkretna baba,to i taki seks lubisz.-:)To jest moje tłumaczenie,he,he.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-06, 19:10:37               Odpowiedz

            xxbeatadorotaxx >>> cieszę się że się dobraliście, choć z tego powodu będzie o jeden problem mniej do rozpatrzenia na forum :(

            Pozdrawiam!



          • Mimbla1 mam pytanie do Ciebie.Sorki,że tutaj.-:)..

            Autor: fatum   Data: 2018-01-06, 13:28:55               Odpowiedz

            POwiedz mi mimbla1,czy postarasz się być neutralną moderatorką Forum?Na(pis)anie prawdy chyba nie sprawi Tobie mimbla1 kłopotu,czy też przykrości?Dzięki za odpowiedź.P.S.nie przyjęłaś moich gratulacji (wątek:Bajka o wszechmocnym duchu).



          • RE: Mimbla1 mam pytanie do Ciebie.Sorki,że tutaj.-:)..

            Autor: mimbla1   Data: 2018-01-06, 13:39:00               Odpowiedz

            Fatum, nie offtopuj wątku pytaniami do mnie dotyczącymi moderacji, proszę. Tego wątku i innych też. Zdecydowałam się na nowe doświadczenie w postaci społecznego moderowania i niech Ci to wystarczy. Musi, bo ja tematu rozwijać nie zamierzam. :)



          • RE: Mimbla1 mam pytanie do Ciebie.Sorki,że tutaj.-:)..

            Autor: fatum   Data: 2018-01-06, 13:46:31               Odpowiedz

            Rozumiem.Będę banowana.Nie szkodzi.Także nie rozwinę tematu.Jestem uważna.Mam niezłą pamięć.I lubię wyzwania cokolwiek to znaczy.W Twojej wypowiedzi wyczuwam groźbę.Przypominam,że kij ma,aż dwa końce.Tyle ode mnie.



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-06, 18:49:37               Odpowiedz

            Dzięki Mimbla1 za wyjaśnienie o ZA (z zaznaczeniem że to przykład skarany).

            Abstrahując od ZA.

            Ja się nie upieram że głaskanie musi być elementem bliskości fizycznej. Ale jeśli jedynym elementem tej bliskości jest łączenie organów to z tej dyskusji odpadam - napisałem co o tym myślę w poprzednich postach.

            Pozdrawiam!



          • RE: Seksualność mojej dziewczyny

            Autor: marconi   Data: 2018-01-06, 20:07:38               Odpowiedz

            * skarany = skrajny :)



    • RE: Seksualność mojej dziewczyny

      Autor: fatum   Data: 2018-01-05, 18:06:14               Odpowiedz

      Jaguar wydaje mi się,że seks w Twoim wydaniu może być pewną formą przemocy.Poczytaj o przemocy i dowiesz się,że jeśli Kobieta kiedyś znienawidziła Ciebie (potem niby wszystko wróciło do normy),to może unikać pełnego seksu.Nadal w niej siedzą negatywne uczucia wobec Ciebie.Możesz coś napisać o innych Kobietach,które miziałeś tym lub tamtym.Napiszesz?Dzięki.Chciałabym też się czegoś więcej o uczuciach dowiedzieć.I o bliskości i związanym z bliskością seksem.Od faceta,czyli jaguar od Ciebie.



      • RE: Seksualność mojej dziewczyny

        Autor: jaguar   Data: 2018-01-05, 18:45:37               Odpowiedz

        Nie, nie skrzywdziłem jej ani za nic się na mnie nie obraziła.

        No właśnie z innymi dziewczynami było spoko, była zawsze przestrzeń na eksperymenty, dziewczyny zawsze mówiły, że mam spoko wyobraźnie, że im się podoba, że im dobrze.

        Dodam jeszcze tylko że na początku mojej znajomości z moją obecną dziewczyną, skarżyła się na swojego byłego chłopaka, że podobno z czasem w ogóle odechciało mu się seksu z nią.
        Więc może jest coś na rzeczy.



        • RE: Seksualność mojej dziewczyny

          Autor: fatum   Data: 2018-01-05, 19:33:10               Odpowiedz

          Widzisz jaguar taka szczera podpowiedź (skarżyła się na swojego byłego chłopaka,że podobno z czasem wogóle odechciało mu się seksu z nią)wnosi wiele logiki w twój opis.Możliwe,że ciągle Ciebie jaguarze porównuje do byłego chłopaka i chyba tutaj tkwi rozwikłanie zagadki tego seksu.Co Ty o tym sądzisz?Znasz może osobiście tego chłopaka?Jaki jest?Ma powodzenie u dziewczyn?,duże?



    • RE: Seksualność mojej dziewczyny

      Autor: KarenW   Data: 2018-01-06, 10:20:18               Odpowiedz

      Podstawa udanego związku jest rozmowa.Rozumiem, że może się toie wydawać, iz trudno o tym rozmawiać, ale kto to ma zrobic za Ciebie? Sex powinien byc przyjemnością, a nie jakąś katorgą.

      A jak rozmawiać? A może napisz o tym i jeśli nie będziesz mógł się dogadać, powiedz........wejdż na maila i wyslij już napisanego maila. Chyba lepiej tak niż dusić to w sobie. Po przeczytaniu maila będziecie mogli to przegadać. Jesli nic z tego nie wyjdzie, bo macie inne zapatrywania, byc może inne temperamenty, to nic nie zrobisz, ale spróbuj.
      :)



      • RE: Seksualność mojej dziewczyny

        Autor: fatum   Data: 2018-01-06, 10:39:20               Odpowiedz

        KarenW zanosi się na to,że "kot" powiększony-:)uciekł przed odpowiedziami dla nas.Może to i lepiej.Pozdrawiam.



    • RE: Seksualność mojej dziewczyny

      Autor: lovesalsa   Data: 2018-01-06, 20:45:16               Odpowiedz

      Wszyscy sie wypowiadaja to i ja zabiore glos. Byc moze maja racje a byc moze to zwykle nieporozumienie. Bardzo skupiasz sie na swoich potrzebach i to fajnie.Natomiast chcialabym zebys przyjrzal sie jej. Wiele razy wracalam na ''ostatnim gwizdku'' do domu, zmeczona i przytloczona roznymi rzeczami. Serio? Oczywiscie mialam ochote na seks ale bylam tak wykonczona, ze priorytetem bylo zjedzenie, umycie sie, zebow i pa lulu. Moze cos ja trapi a moze po prostu porozmawiaj z nia - bez wyrzutow i powiedz o czym marzysz. Sadzisz, ze ona sie domysli sama z siebie, bedzie odczytywac Twoje sygnaly? Przedstaw jej wszystko to o czym tutaj napisales. I zobacz jaka bedzie reakcja.



      • RE: Seksualność mojej dziewczyny

        Autor: Mirabelle   Data: 2018-01-10, 15:32:02               Odpowiedz

        Ja Ja Ja...
        a gdzie miejsce na miłość-Ty i twoje potrzeby...
        Ja myślę, że nawet nie niedobranie nie jest problemem-mnie uderza że każdy ciągnie w swoja stronę.
        Koliduje mi to z stanem miłości.
        Tyle.



        • PS

          Autor: Mirabelle   Data: 2018-01-10, 15:33:51               Odpowiedz

          Seks-to uczenie się potrzeb drugiego człowieka.
          balans pomiędzy Ja a Ty.
          A tu każdy ma postawę: ma być po mojemu...
          I to mnie uderza przy ochoczym wyznaniu: kochamy się. Kocham Cię.
          Jak ludzie nadużywają tego słowa bez zrozumienia.