Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: Iga112   Data: 2018-02-10, 18:40:38               

Wszyscy macie po części rację. Felka mówi, że "złość" napędzi do działania. A więc mam w sobie tę "złość" czy raczej dla mnie - niegodzenie się na to, co mam, bo poszłam na terapię. Były chwile zwątpienia, gdy usłyszałam prawdę o swoim życiu ( a ja nie chciałam jej znać), ale wróciłam żeby dokończyć to co zaczęłam, bo mi źle. Wiem że sama muszę działać, nikt za mnie tego nie zrobi. I chociaż mąż jest zły i straszy mnie i grozi i wpędza w poczucie winy, to teraz już nie zrezygnuję.

Chciałabym tak, jak mówi Sams, odsunąć się od "obiektu". Jednak jeśli nęka mnie swoimi zaczepkami, to czasami trudno nie zareagować. Ale czasami już mi się to udaje. Właśnie taki komunikat niewerbalny "nie gram z tobą w tą grę".
I ciągłe wpędzanie się w poczucie winy czyli branie odpowiedzialności za jego słowa i za jego czyny. Nad tym właśnie też pracuję. Jeśli nagadał coś dziecku - to on, to nie ja.
Piszesz Sams analogia do dzieciństwa. Jest w tym jakaś prawda - kary, tłumaczenie się, poczucie winy.
Dziękuję wszystkim za troskę, to dla mnie ważne.
I muszę to powiedzieć... Dziękuję Decontraction za ciepły list. Ładnie to napisałaś, tak od serca.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku