Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: decontraction   Data: 2018-02-10, 12:34:03               

Sams już Ci o tym pisałam ,ze moim zdaniem mylisz pojęcia ,mieszasz w tym garze i robisz Idze krecia robote :(
Czy Iga boi sie wyrażać tą złość, czy boi sie odczuwać złość ,czy jedno i drugie ?

Aha i żeby nie było Sams ,Twój ostatni post jest dla mnie ok i niemal w pełni mogę sie pod nim podpisać ,ale to :

"Nie trzeba szarpać się ze światem ze złością. Wystarczy jasno powiedzieć światu co się chce. Złość broni ego, maski- czasem konieczne i nie twierdzę, że jestem aniołem bo się nigdy nie złoszczę. Czasem tak. Ale to są incydenty. "

to wg mnie wręcz urąga załozeniom psychologii ...ale do rzeczy

O czym Ty Sams ? Jakiej maski ? Ty po prostu aspirujesz do roli Anioła i Idze tez chcesz te skrzydełka przykleić żeby wzleciała ku słońcu ...tylko obawiam sie,że ona jak Ikar rąbnie wraz z nimi w dół ... bo to nie prawdziwe skrzydła,a jakaś posklejana fikcja jest :(((

Wiesz co Sams to ,ze Ty tylko czasem i , że incydenty ...
śwadczyć moze jedynie o tym, że tak samo jak Iga boisz sie swojej złości i to zarówno jej odczuwania jak i wyrażania .A dlaczego ?
To proste ...
poniewaz złość to jedno z podstawowych uczuć wyrażające nasze niezadowolenie i jest skierowana przeciwko temu co stoi nam na przeszkodzie do osiagnięcia zadowolenia .Wiec normalny człowiek będący w kontakcie ze swoimi uczuciami odczuwa złość bardzo często ,bo zwykła codzienność nastręcza nam mnóstwo okazji do niezadowolenia .

Dlatego też nie da sie ominąć jej odczuwania i twierdzenie ,że robie to bardzo rzadko, to jak wypieranie sie swojej fizjologi np wypróżniania ...no można mieć zaparcia, tylko w dłuższej perspektywie prowadzi to do cieżkiej choroby ,nieprawdaz ?

I tak, skoro nie czujesz frustracji z powodu oczywistego dyskomfortu, to znaczy ,ze maskujesz /wypierasz to uczucie i to jest SZKODLIWE ,bo lekcewazony gniew pozbawia Cie szansy na zadowolenie ,a to juz prosta droga do depresji i całkowitej niemocy ... :(dlatego poszłaś na terapię Sams ? ;)

Juz Ci pisałam Twoja historia z molestowaniem w tle ,brakiem reakcji ,niejakim przyzwoleniem najbliższych dorosłych, śwetnie obrazuje Twój sposób radzenia sobie z tą emocją . Wg mnie wyuczyłaś się, nie czuć gniewu,omijać go ,nie wyrażać złości i uważasz ,że to najlepszy sposób i ok Twoja sprawa, ale czemu lansujesz ten sposób jako jedynie słuszny ? Czemu zagadujesz problem Igi milionem swoich teorii ?

Sams rolą emocji w psychice człowieka jest dostarczanie mu informacji na temat stopnia zaspokojenia jego potrzeb ,a kwestionowanie tej "oczywistej oczywistości" jest niczym innym jak zaprzeczaniem podstawowym założeniom psychologii jako nauki.

No i ok możesz sobie kwestionować rolę psychologii,ale czy Twoje równoczesne korzystanie z jej dobrodziejstw to nie jest swego rodzaju schizofrenia ?

No nie dajmy się zwariować ...:)))

Dlatego wg mnie Madzina nademocjonalnosć jest zdrowsza od Twojego Sams "niedoczucia "(mój autorski termin ;)

PS
Fati i dlatego własnie nieźle mnie wkurzyła Sams ... ale dałam upust mojej frustracji i już mi lepiej hehehe

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku