Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: sams2   Data: 2018-02-10, 07:05:35               

Felka,

że twoje serce przyspieszyło, krew napłynęła, w tym do gardła, języka, oczu i karku... - i dała tę DOBITNOŚĆ :)

Nie Felka, obawiam się, że tutaj ogranicza cię wyobraźnia. Nic mi nie przyspiesza a mój poziom pobudzenia jest minimalny. Nie trzeba szarpać się ze światem ze złością. Wystarczy jasno powiedzieć światu co się chce. Złość broni ego, maski- czasem konieczne i nie twierdzę, że jestem aniołem bo się nigdy nie złoszczę. Czasem tak. Ale to są incydenty.

Złość nie jest tożsama ze skutecznością. Zlość to walka w bezradności. Pewność siebie jest skuteczna i nie jest bezradna, ta wypływająca z wewnątrz, a nie pobudzenie złością, gdzie traci się kontakt z rzeczywistością, marnuje energię by nic nie osiągnąć a pobudzić przeciwnika. Przeczytaj co pisze Iga- jej złość pobudza złość męża. Nie tędy droga.

Wiem, że tego nie pojmujesz, myślę że na razie, bo to proste jak budowa cepa. Dla ciebie złość to coś na piedestale, jak tam dojdziesz to zobaczysz że jest jeszcze coś i że złość to nie jest to żaden król.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku