Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: decontraction   Data: 2018-02-09, 20:58:30               

PS
Zdaje sobie sprawę ,że mi jest o tyle łatwiej ,ze mój pisklak juz dawno samodzielny i świetnie sobie radzi ,ale przecież posiadanie dzieci, nie musi generować tylko nieszczęścia i balastu na pozostałe dni Twojgo życia Iga ...
ba ... na początkowym etapie osamotnienia po stracie, świadomość ,ze masz "dla kogo żyć", może Ci nawet ułatwić/pomóc ...a w późniejszym etapie nawet stanowić pewnego rodzaju "wsparcie w dzieciach "...
i chociaż osobiście nie jestem zwolenniczką teorii "wymuszania"na potomkach wdzięczności i opieki ;) to wiem ,że na pewnym etapie i dla niektórych ludzi może to być niezaprzeczalną wartością w życiu .

Najważniejsze jednak jest nauczenie sie życia dla samego siebie (to o czym tu Madziulla wielokrotnie nawijała,o tej mądrej miłości własnej:), bo nic w życiu nie jest w stanie zastapic Ci, tej wolności i radości z kochania samej siebie Powodzenia :)))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku