Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: decontraction   Data: 2018-02-09, 20:41:46               

Iga
"Dziś już mogę dopuścić taką prawdę o moim małżeństwie. Ale dopuścić prawdę a znaleźć w sobie siłę aby to przerwać to dwie różne rzeczy. Łatwiej wierzyć że wszystko się ułoży.
Wciąż gram z nim w tą grę."

Doskonale Cię rozumiem Iga ...
ale Ty już wiesz,że nic się samo nie ułoży ...
,że oszukujesz samą siebie,bo wiesz co bedzie na końcu tej gry ...
,bo to bardzo przewidywalne...
dwoje przegranych ... ?:(((

Ta droga będzie okupiona cierpieniem...
ale to zrozumiałe ,ze potrzebujesz czasu...
nie rezygnuj z terapii i pracuj wytrwale...

Z perspektywy i od siebie mogę Ci tylko powiedzieć,że paradoksalnie nigdy w moim małżeństwie (no może jedynie na początku, kiedy mój ex bardzo się starał) nie czułam sie tak szczęśliwa jak obecnie, kiedy jestem sama ...:)))
Wszystko to zawdzięczamy chyba naszym strasznym wyobrażeniom, jak to samemu jest źle na świecie ...
, a guzik prawda ... ;)))

Nigdy wcześniej nie miałam poczucia takiej wolności samostanowienia o sobie, takiego komfortu poświęcania sobie maksimum czasu, energii, uwagi ...
No nareszcie mogę dopieszczać się maksymalnie i bezkarnie ,bez poczucia winy,że komuś, coś odbieram (mężowi ,dziecku , sąsiadowi hehe )

I jeszcze coś... paradoksalnie ,kiedy dopieszczasz siebie, inni też chetnie i bez przymusu to robią ,wiec zadbaj Iga przede wszystkim o siebie ,ok ? :)))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku