Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: Iga112   Data: 2018-02-09, 18:22:45               

Magda nigdy nie powiedziałam że mam zablokowaną złość. To teoria Fatum, może kogoś jeszcze. Nie godzę się na krzywdę dziecka. Nie patrzę jak zaczarowana gdy on krzywdzi dziecko. Ale z wałkiem za nim nie wybiegnę, bo to nie ja. Mówię "nie rób tego".
Na początku tej całej historii wręcz wściekłam się i powiedziałam "spierd...j z domu". Chociaż na co dzień tak nie mówię. Ale skutek odwrotny. Moja złość, to jego wściekłość a zdolny jest wtedy do najgorszej głupoty np.zastawić się dzieckiem.

Ale tłumaczę, że terapeuta mi mówi, że biorę odpowiedzialność za jego słowa i za jego czyny. Nie ma wtedy miejsca na "złość", bo tłumaczę go sobie...a bo nie wiedział, a bo nie chciał, a bo coś tam. I w tym sensie jest jakaś blokada, że nie dopuszczam prawdy a przez to złości.

Ale tłumaczę też że ja nie muszę grać z nim w grę w stylu rozmawiamy o seksie i o tym, co on chce. Mogę przestać w to grać. I wtedy taka postawa o której pisała Sams.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku