Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: feelka   Data: 2018-02-09, 14:55:15               

Co do robienia na przekór - zgoda. Ale złość jest chyba jednym z naszych zasobów? jeśli nie najważniejszym. Bo kto się za mną ujmie, kto mnie obroni, kto postawi złoczyńcy granice, jak nie moja złość? ona jest jak ten nóż trzymany na zapleczu. albo i wyciągnięty.

Obojętność, śmiech, pobłażliwość - to też nasze zasoby, owszem, ale jeśli nie udawane, autentyczne; co łatwiej uzyskać w stosunku do obcych ludzi, jak sądzę. Prawdziwa obojętność - tak, ale ta z zamrożonych uczuć niby-obojętność, to żałosna broń dziecka, z czasów dziecka nad którym górowano.

"Nic nie powinnaś, Iga. To jest proces. Nic nie wymuszaj, bo będzie gorzej"

Fakt, to proces, nie wymusisz, więc nie miej poczucia winy że tobą Iga nie telepło. Sama się zdziwiłam, że napisałam o złości która "targa ciałem", bo gdy przed laty zawitałam na to forum - przedstawiałam się jako ta bez uczuć, i taka byłam; na nadużycia reagowałam milczącym zdziwieniem (..."to i takie ludzie są?... co tak robią?...tak się zachowują?..hm..)

Wydaje mi się że bez złości (tej wewnęrznej, niekoniecznie wyrażonej, ale koniecznie uświadomionej sobie, odczutej) - trudno o asertywność. Wczoraj napisałam że konieczna jest wewnętrzna wolność, do asertywności. Ale nie uzyskam wolności, samorządności, jeśli nie mam poczucia, że się obronię, będę bronić. A poczucie, że będę się umiała bronić - daje jednak złość?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku