Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: Iga112   Data: 2018-02-08, 21:47:42               

Marconi nie boję się męża jako osoby, która może mi zrobić fizyczną krzywdę (uderzyć). Nigdy tego nie zrobił i nie zrobi. Ale boję się konsekwencji swojego zachowania. Tak to można nazwać. Jeśli namawia mnie na trójkąt. Ja mówię "nie". Wtedy mówi mi że w takim razie 1.zacznie mnie zdradzać na prawo i lewo i mi nic do tego 2.odejdzie z domu itd. Nie myślę wówczas racjonalnie tylko czuję strach że rzeczywiście tak będzie i jednocześnie bezradność. Bo co mogę zrobić? A on brnie w te groźby. Zawołał kiedyś syna i zaczął opowiadać mu o rozwodzie. Syn dostał histerii. On po takim "teatrze" wychodzi na piwo. A ja zostaję z roztrzęsionym dzieckiem.
Taki sposób komunikacji? Ok spoko;))

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku