Forum dyskusyjne

RE: piszemy o demonach... pytaj o co chcesz;)

Autor: feelka   Data: 2018-02-07, 19:40:23               

A z artykułu wzięłaś sobie jedno ważne zdanie, więc rozumiem, że reszta już jest jasna i "przetrawiona", np:

--"Przyczyna jego fantazji leżała wyłącznie w nim, a nie w Pani" -
bo o ile pamiętam na początku brałaś tu udział w obwinianiu siebie ( a może seks był nie taki, a może bielizna nie taka..; żartuję, ale tak się zwykle dyskusja toczy, zamiast jego problem zostawić w nim i jemu, bo to tylko jego..)

-- "Wyobraźnia nie podlega ocenie moralnej, lecz czyny" - więc może łatwiej wybaczyć gdy na wyobraźnię nie ma on wpływu, nie wiem. Natomiast "czyny" podlegające ocenie moralnej - polegają na tym, że ci o tym gadał , opowiadał; i o to piłowanie można mieć żal i złość.
(A asertywność: ..."że nie podoba się Pani ten pomysł i że nie chce Pani więcej wysłuchiwać jego fantazji")

-- "Dręczą mnie ogromne wyrzuty sumienia, że jestem w stanie wyobrazić sobie życie bez niego." To bardzo dobrze, że jest Pani w stanie to sobie wyobrazić. Warto, by spróbowała Pani sobie możliwie dokładnie wyobrazić życie bez męża (...) z cała pewnością powinna Pani umieć sobie wyobrazić różne scenariusze swojego życia i umieć zdefiniować swoje interesy (nawet, jeśli nie zdecyduje się Pani nimi kierować)"

ćwiczenia na "być w stanie sobie wyobrazić życie bez niego" - to ćwiczenia na to by nie być zależną, nie lękać się tak bardzo, być przy nim i z nim ale silną.

Sorry, że teraz ja to piłuję... ;)) ale to ten artykuł-list mnie uruchomił; nie musisz komentować, tak się tylko upewniam czy zwróciłaś uwagę

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku