Forum dyskusyjne

RE:Kompatybilność: Chellunia, Iga112, Fatum

Autor: marconi   Data: 2017-12-10, 16:31:24               

Iga >>> Ja rycerz :) jestem krótko i czasem to jest zaleta, tak jak teraz. Zaobserwowałem jako żółtodziób że miedzy Wami dziewczynami jest wiele emocji które powodują m.i. błędy w komunikacji, na co zwróciłem uwagę ale bez echa. Zrobię sobie wolne.

Fatum >>> Chciałem żebyś pomogła mi w rozmowie z Chellunią, szkoda że nie chcesz. Pociągnę ten temat bez Ciebie.

Chellunia >>> Nie wiem czy pomogę ale postaram się :) W osobnym poście.
Dalej myślę nad Twoim pytaniem o wpływ Żony i jest tak, że już od początku byłem strasznie w Nią zapatrzony, nie doszukiwałem się wad, niedogodności akceptowałem. Jak coś próbowałem przewalczyć - przegrywałem. Po latach zacząłem dostrzegać na czym to polega, gdzie jest nierównowaga. Obecny kryzys to wynik przerwania niszczących mnie schematów, które wypracowaliśmy wspólnie przez lata. Straciła kontrolę nade mną. Wcale nie robię teraz co chcę, robię dokładnie to samo co wcześniej dla dzieci i w domu. Chodzi o wolność od schematu rozwiązywania konfliktów, nie wchodzę w "grę" więc nie ma jedynego słusznego zwycięzcy. Nie wszystkim się to podoba ale mnie bardzo!

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku