Forum dyskusyjne

RE:Kompatybilność: Chellunia i Pasjaaa

Autor: Iga112   Data: 2017-12-10, 08:35:27               

Chellunia krytykujesz każde moje zachowanie, ale nigdy nie powiedziałaś co mam zrobić.
Ja przeszłam przez :
1. Złość i mówienie "To wypierd...z domu" Błąd. Bo moja złość to jego wściekłość. Skutków chyba nie muszę tłumaczyć.
2. Proszenie go i błaganie. Błąd, bo czuł się jeszcze bardziej pewnie.
3. Zamknięcie się w sobie, smutek, nieprzespane noce, zawroty głowy itd. Błąd, bierna postawa do niczego też nie prowadzi.
4. Teraz - Mówienie otwarcie o swoich potrzebach. On mi mówi " Ustaliłem że jesteśmy nowoczesnym związkiem i będę robił co chciał". Wtedy ja mówię bez żadnych emocji "To super, ja też będę robiła co chcę. Ja mam taką potrzebę, aby ktoś popatrzył mi w oczy, trzymał mnie za rękę, poszedł ze mną do kina. Mnie seks nie interesuje". I wtedy wpada w panikę bo on ustalił inne zasady, czyli seks bez żadnego romantyzmu. I żona zaczyna mu się wymykać spod kontroli na jego własne życzenie.
Ale oczywiście nie wiem na ile starczy mi sił by tak bez emocji sobie z nim rozmawiać. Możliwe że za tydzień będę znów w punkcie 3 albo 1. Tego bym nie chciała.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku