Forum dyskusyjne

RE:Kompatybilność: Chellunia i Pasjaaa

Autor: marconi   Data: 2017-12-09, 21:05:49               

Otaczają nas ludzie i non stop dochodzi do interakcji. Weźmy prostszy przykład od długoletniego związku.

Stoi kolejka do okienka i mamy dwa scenariusze:

1. Podchodzi gościu i ładnie prosi o wpuszczenie przed kolejkę.
2. Wpada charyzmatyczny jegomość, zwięzłą gadką, zdecydowaną postawą i gestykulacją prosi o wpuszczenie przed kolejkę.

Wiadomo który z nich ma większe szanse. Jeśli np. rok temu zachowywałem się raczej jak pan nr 1, a dziś zachowuję się raczej jak pan nr 2 oznacza to że mam większy wpływ na otoczenie. Teraz mogę łatwiej osiągnąć swoje cele.

Czy można powiedzieć że pan nr 2 manipuluje? Moim zdaniem nie, on taki po prostu jest na co dzień.

Ludzie manipulują na potęgę, najczęściej jednak nie zdając sobie z tego sprawy, naśladując schematy zapamiętane z dzieciństwa.

Chellunia, dziękuję za pytanie "jaki wpływ ma postawa Twojej żony na Ciebie" - dało mi do myślenia...

Co do pozostałych pytań to tak jak pisałem wcześniej i Pasjaaa to podsumowała, że mamy jakiś wpływ, nie zawsze taki jakbyśmy sobie tego życzyli.

Z takich drobnych tematów to przypomniało mi się jak czasem w gorących rozmowach pojawiały się zwroty w stylu "Ty zawsze" albo "Ty nigdy". Wtedy druga osoba broniąc się mówiła "Wcale nie zawsze, bo wczoraj..." i argument już był ubity. A wystarczy powiedzieć "Ty bardzo często" albo "Ty prawie nigdy" i to już trudno ubić. Czyli nawet takie drobne niuanse w dyskusji mają wpływ na jej przebieg, a tym samym na "posiadanie racji" czego logicznym następstwem będzie zmiana zachowania drugiej strony.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku