Forum dyskusyjne

RE: Runęło poczucie bezpieczeństwa Iguni ........

Autor: Iga112   Data: 2017-11-26, 22:54:03               

Sams przede wszystkim dziękuję za taką rzeczową analizę. To coś dla mnie wnosi.

Pytasz czy jest zazdrosny. Kiedyś był, dziś już nie sądzę. Gdy np.kolega z pracy podwiezie mnie do domu. Od razu zaczyna snuć fantazje, co ja mogłam mu zrobić w samochodzie. Mówi, że go to podnieca. Ale myślę, że dotknęłyby go to, gdybym związała się z kimś emocjonalnie. Zawsze "wmawia" mi wielką miłość do niego. Mówi "Ty mnie kochasz, uwielbiasz". Zawsze też mówi i podkreśla, że seks to zabawa i że nie ma to nic wspólnego z uczuciem.
Czy daję powody do zazdrości? Jestem dość atrakcyjna, oglądają się za mną faceci. Ale nie wchodzę we flirty.

Nie chcę rozpatrywać męża w kategorii dobry- zły. Ja tego tak nie widzę. Znam go od lat i mam argumenty że jest i dobry i zły zależnie od dnia i godziny.
To, co mnie denerwuje jeszcze (a często złość zamieniam w smutek), to taki chaos jaki tworzy. Mówi coś, potem się z tego wycofuje albo twierdzi że ja go nie zrozumiałam (chodzi oczywiście o te propozycje). Raz mówi "od dawna cię nie kocham, nie podniecasz mnie". Raz "będę cię kochał jeśli...", raz "nie ma miłości, nie wiem co to jest", raz "kocham cię". I tak jest ze wszystkim. Mówi że odchodzi z domu, założył sobie oddzielne konto. Za kilka dni informuje mnie, że poczynił pewne inwestycje i będzie potrzebny mój podpis, bo to będzie nasze, a nie jego. Żyję w takim chaosie. I tak Sams mogę przyznać, że nie mam już siły.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku