Forum dyskusyjne

RE: Runęło poczucie bezpieczeństwa Iguni ........

Autor: sams2   Data: 2017-11-26, 22:23:41               

Iga

To ja mam duzo skojarzeń z tymi fantazjami. Np to, że facet się boi bliskości i traktuje cię jak marionetkę. Że boi się twojej zdrady do tego stopnia, że chce tę zdradę zobaczyć, by jej nie oczekiwać ciągle, by stała się namacalna. To on się poniża w tych fantazjach przecież. Że chce zbudować dystans, urzeczowić cię, ale i rozbudzić. W ogóle seks grupowy jest jakoś -jak to widzę- dla budowy dystansu, niszczy intymność- może się więc takiej intymności boi? Chce się przekonać ile jego własność jest warta na rynku. Że odbiorcą tych fantazji jest grono kolegów ("srodowisko") a nie ty- co znów przywodzi mi na myśl jakiś brak poczucia własnej męskości, niepewność co do tego, sprawdzenie się czy zajęcie miejsca w męskiej hierarchii.
Reasumując: lęk, niepewność, strach przed bliskością. To wcale nie jest "eksperyment" ani "otwartość na seks" tylko ucieczka.

Ciekawa jestem czy on jest o ciebie zazdrosny? Czy dajesz mu powody do zazdrości? czy masz swoich kolegów, swoje flirty etc? (nie chodzi mi o zemstę, ale o to czy sprawia ci frajdę to, że podobasz sie innym facetom niż twój mąż). Czy byłabyś zdolna powiedzieć: dobrze, znajdę sobie kochanka skoro mam twoje pozwolenie ale to będzie mój związek i ciebie w nim nie chcę? Będę się kochać z kimś innym ale ty nie będziesz patrzył. Jak sądzisz - jaka by była reakcja?

To co piszesz to brzmi tak, jakbyś ty była z nim sklejona a on od tego sklejenia chciał uciec. Skoro jesteś do niego przyklejona to jak on może za tobą pójść?

Padła tutaj propozycja konsultacji z seksuologiem. Oczywiście nie dla niego bo zaocznie mąż nic nie załatwi, ale może ty skorzystasz i zastanowisz się nad swoim podejściem do seksu. Albo inaczej- nad swoją wolnością, której chyba nie widzisz.

Partnerzy w związku nie zdradzają się nie dlatego, że są odgórne zasady i normy. Fantazjują czasem o kims innym, ale wiedzą, że jest granica w realu, której nie przekroczą. Nie przekroczą bo nie chcą a nie dlatego, że partner zabrania. Jesli facet nie zdradza to dlatego że taki jest jego wewnętrzny wybór a nie dlatego, że z zewnątrz (sklejona) partnerka mu coś narzuca. Miłość opiera się na wolności: zdrada to twój wybór, ale jeśli zdradzisz może okazać się, że ja tego nie przebaczę- bo taka jest znów moja wolność. Miłość zasadza się na szacunku do cudzej wolności.

"Czuję się wtedy jak narzędzie do spełniania zachcianek. Jest to dla mnie coś w rodzaju upokorzenia."

Jasne, trochę tak jakbyś gadała z alfonsem, tak? Co byś powiedziała o kimś, kto stręczy swoją kobietę do nierządu? Że jest to -ja piszesz- "dobry człowiek"? Naprawdę?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku