Forum dyskusyjne

RE: Słówko do Adama Celebryty....Iga112...........

Autor: feelka   Data: 2017-11-25, 23:40:47               

Tak, ja to wiem, czyli "pojmuję bardzo dobrze ten kierunek". Chodzi zaś o to, że gdy i ja piszę o kierunku - docelowym - to wiem że piszę teorię ( jeśli o mnie chodzi :). Natomiast czasem wstępuje we mnie realizm - fakty na tu i teraz (jak w wątku Igi). I wtedy wydaje mi się, że my tu będziem o mrzonkach docelowych, luksusach istoty wewnętrznej gadać (co może się pojawią a może nie)- a w międzyczasie legnie w gruzach to co już jest (i może nie jest najgorsze).

To tak jak z tą samotnością co piszesz: kochając siebie można się na ludziach nie wieszać, sami za tobą pójdą, owszem. Ale nie lubiąc siebie, i jeszcze dodatkowo nie wieszając się... no cóż, efekt wiadomy.

Magdzie daję prawo pisać: gdy kochasz siebie i swoją miednicę... to jak magnes przyciągniesz odpowiedniego, kochającego, mądrego faceta; faceci przyjdą do ciebie nawet jak masz 80', i to tacy jak trzeba, również kochający siebie :)) i jasne że ciebie.

Ale ja jeszcze nie kocham siebie. Więc wybacz - idiotycznie wygląda robienie z siebie księżniczki z pierogami gdy ręce puste. Iga też kocha siebie nie w pełni. Więc nie mówcie jej że za rogiem stoi i czeka "należyty" nowy facet...

Czasem trzeba uszanować to co się ma, pokory trochę i wysiłku włożyć, bo nawet to "byle co" naprawdę nie musiało być nam dane. Tak myślę.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku