Forum dyskusyjne

RE: do Felki, Chellunii, Fatum i wszystkch ...

Autor: Iga112   Data: 2017-11-25, 16:24:35               

Sams serio nie wiem o czym Ty do mnie piszesz. Dlaczego jesteś przekonana o tym, że ja czemuś zaprzeczam. To co piszę, w to wierzę. W Twoim rozumieniu jestem ślepa, bo nie chcę przyjąć Twojego i innych punktu widzenia, że powinnam odejść? Każdy człowiek ma inne potrzeby. Może ja mam takie, swoje własne, inne od Twoich.
Masz trochę racji że się trzymam norm, bo mój umysł ścisły tak mi podpowiada (może). Nie o to chodzi, że określił mi zazdrość w normie. Ale jest coś takiego, jak chorobliwa zazdrość prawda? Powiedział, że po takich tekstach męża jest to normalna reakcja. A to chyba różnica.
Nie boję się utraty miłości, tylko boję się raczej rozpadu rodziny i reakcji dzieci. Już mówiłam tyle razy, że nie liczę na bukiet róż każdego dnia, bo w taką miłość nie wierzę.
Nie jestem masochistka, nie chcę w tym związku cierpieć. Nie cierpiałam wcześniej. Zaczęłam cierpieć gdy runęło moje poczucie bezpieczeństwa.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku