Forum dyskusyjne

RE: Słówko do Adama Celebryty....Iga112...........

Autor: sams2   Data: 2017-11-25, 16:23:24               

ref Felka

A odnośnie jeszcze "życia według swoich pragnień"... to dlaczego nikt nie wierzy w pragnienie Igi: chcę z nim być, żyć. choć nie jest "prawidłowy".

Bo to nie jest pragnienie. To jest oszukiwanie siebie, przymus narzucony przez lęk. I to widać. Gdyby było faktycznym pragnieniem z głębi istoty Iga nie zgłaszałaby żadnych problemów.

No i właśnie dobre pytanie: dlaczego nikt nie wierzy choć Iga takie wygibasy tu robi? :)

To jakim pragnieniem z głębi siebie ma żyć Iga, jakim Wy żyjecie?

tego się sensownie opisać nie da. To sie słyszy lub nie. Odkrywa się samo przed jednostkową świadomoscią (lub nie), ale to głęboko subiektywne jest. U mnie to jest taki stan gdy wszystko co robię, czuję, współbrzmi ze światem. W zasadzie nic nie musisz robić bo robi sie samo, samo się gubi, samo znajduje, samo płynie. Reszta to opowieści. Nie chodzi też o dążenia, plany, samorealizację. Chodzi o czucie życia, energii a nie o sytuację życiową- bo można w pełni żyć, realizować swoje wewnętrzne pragnienie w złej sytuacji życiowej. Można działać w świecie ale w tym świecie - w jego opowieściach- nie tkwić, nie traktować ich jak rzeczywistość. I to jest bardzo fajna rzecz.
I nie mam na mysli pragnień ego ani neurotycznego (czyli normalnego :) bo powszechnego) nieszczęścia. Tego co np. komunikuje Iga: tak bardzo chce mieć męża że pal licho co ze mną. To nie działa. Ludzie określają się przez nieszczęście, bo inaczej ego nie potrafi.
To co wymieniasz to są opowieści ego a nie istota, wewnętrzne pragnienie.


a potem z tą swoją nieustępliwą dumną niezależnością ..rozwalą swoje relacje z ludźmi?

Konformizm jest fajny, savoir-vivre jest fajny - o ile służy twojej istocie. Jesli nie- to po co to robić? W imię czego- czyjejś satysfakcji? Czyjej: pracodawcy, rodziny, przechodnia? Uprzejmość ma służyć ale mi a nie komuś. Ja nie pisze o wymuszaniu i chamstwie. Brak podmiotowości produkuje kolejne osoby bez podmiotowości- posłusznych pracowników, zalęknionych obywateli, kochanków tkwiących w chorych związkach, ludzi jarających się swoim nieszczęściem.

Co do działania.
To co pisze odnosi się do wewnątrz. Jak sie słyszy swój głos to się samo robi. To nie jest kwestia wyboru opcji- wybór jest i tak zawsze nieświadomy, racjonalnie nikt niczego nie wybiera. Dlatego jak Iga usłyszy ten głos, to będzie wiedziała i nie będzie miała potrzeby pisania na forum.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku