Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: Iga112   Data: 2017-11-18, 18:47:36               

Chellunia do mnie wszystko już dawno dotarło. Sama sobie wszystko poukładałam w głowie. Nie jestem żoną ciemiężona przez męża która nie wie jak się nazywa.
Ale jest TYLKO jego głupie gadanie. Nie ma czynów. Jak były by czyny, to zupełnie inna sprawa.

Mam planować rozwód, gdy nie ma zdrady, nie ma kłótni, awantur, nie ma nic? Kłócimy się przez smsy, tak jest łatwiej dojść do porozumienia bez robienia cyrku w domu. Są jego kretyńskie propozycje, moje cierpienie z tym związane i moja zazdrość. Ale dla mnie to zbyt błahy powód, aby rozwalić dzieciom dom i poczucie bezpieczeństwa.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku