Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: Iga112   Data: 2017-11-18, 15:05:53               

Chellunia nie wiem kiedy używam dziecinnych argumentów a kiedy dojrzałych. Sama z sobą się często sprzeczam, nie tylko z Wami. Nie mogę przyjąć wszystkiego jak leci, co do mnie mówicie. Ja znam najlepiej mojego męża. Nie jest psychopatą, który założył sobie, że będzie niszczył żonę. Jest niedojrzały i z tego wszystko wynika. Wciąż miewa zwariowane pomysły i czasami to ja go sprowadzam na ziemię a czasami on sam coś przemyśli.
Radzę sobie z nim już tak 14 lat i bywają naprawdę dobre chwile. Od tygodnia żyjemy jak najlepsze małżeństwo. Byliśmy razem na jazzowym koncercie, z dziećmi w kinie itd. Żadnych wyskokowych niespodzianek. Gdyby chciał mnie zdradzać to dawno już by mnie zdradził. Ja głupia też nie jestem i nie ukrył by przede mną tego.
Poszłam do terapeuty ze swoją zazdrością. Powiedział mi, że nie jest to chorobliwa zazdrość i moje reakcje są prawidłowe. Powiedział mi też że mam zaniżone poczucie własnej wartości. No nie ja to wymyśliłam tylko specjalista.
Dlatego zastanawiam się czy potrzebna mi terapia. Zawsze myślałam że znam swoją wartość. Ale może rzeczywiście strach o to że zostanę sama jest jakimś wyznacznikiem niskiego poczucie własnej wartości.
No i może właśnie za bardzo na coś liczę, patrzę na każdy jego gest, każde słowo analizuję.
To, co mówi Felka żeby żyć swoim życiem i mieć w nosie, to co mówi, bo nie to wyznacza moją wartość.

P.S. Dziękuję za rozmowę. Gdy mam "dół" jest mi bardzo potrzebna

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku