Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: feelka   Data: 2017-11-15, 23:04:43               

Nie rozumiemy się chyba

"Felko drażni Ciebie jak piszesz, że ja uciekam od przepracowania swoich lęków a chcę się skupić na ratowaniu związku. Bo nie widzę związku między moimi lękami a sytuacją obecną w moim małżeństwie"
No właśnie, nie widzisz. Lęku że on cię odrzuci, odejdzie, uzna za nieatrakcyjną; że sobie z tym psychicznie nie poradzisz - nie widzisz?

Tu też niezrozumienie:
"Ja pruderyjna nie jestem ale pod warunkiem, że obojgu to pasuje. No mi nie pasuje, we mnie to coś burzy i coś niszczy"

A kto ci mówi że ma ci to pasować? że masz być bezpruderyjna? Ja tylko mówiłam, że jego upodobań/pomysłów w jego głowie czy w czymś - nie zmienisz - więc nie w Twojej mocy jest go przed nimi "ratować". Ty możesz jedynie mu zaimponować - tym, że zaczną te jego pomysły i oczekiwania ci wisieć i powiewać, ale tak szczerze (gdy już się przestaniesz bać utraty). Bo teraz - możesz tam sobie gadać co chcesz - ale Twoja mowa ciała cię zdradza: on widzi jak cię tym udręcza, porusza.. - i zwyczajnie , może nawet nieświadomie, wykorzystuje to swoje narzędzie ... do kontroli? zadawania bólu?...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku