Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: Adamos325   Data: 2017-11-15, 22:51:22               

Ja napiszę tak - masz rację Chellunia, ale Ty nie znasz świata muzykantów i artystów - i ich wyobraźni, to trochę inny świat, bo ja też tak mam ;), tylko inaczej - dla ich środowiska może to być normalne zachowanie..., w którym się otaczają + wyobraźnia. Dla męża Igi, to Iga jest trochę "dziwną" osobą - na początku jeszcze to nie wychodziło..., była miłość - a z czasem może być coraz gorzej... Właśnie jak pisze Iga, mówi jej mąż - że to ona jest "zaściankowa" - a on postępowy, nowoczesny, otwarty, stara się jeszcze próbuje, jak mówi Iga, ale gdy nie zmieni myślenia - może mu być coraz trudniej... Dzieci kocha, szanuje, bo są cząstką jego - a z Igą to idzie małymi kroczkami, zaczęło się wcześniej i ona też jako wrażliwa, uczuciowa kobieta pozwala mu na to..., szuka ugody, bliskości, porozumienia. Jest lepiej i gorzej, tak jak z "alkoholikiem" - a tu trzeba radykalnego działania! Przepraszam Iga - mam nadzieję że się mylę..., ale tak czuję - obydwoje może nawet chcecie dobrze, próbujecie - ale łatwo może nie być, dla Ciebie jeszcze trudniej. Zresztą mąż Igi uważa pewne zachowania dla siebie za normalne - ma szerokie kontakty, to dlaczego nie może pisać z innymi kobietami, które go adorują? - kontakty trzeba podtrzymywać, urozmaicać, walczyć z nudą - to Iga tego nie czuje i jest trochę dziwna... Ale ona żyje w innym środowisku i jest matematyczką ;) - w dodatku ma trochę inne wartości, wychowanie, potrzeby

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku