Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: chellunia   Data: 2017-11-15, 21:28:08               

Brawo Basti.

"Ciesz się,że Ciebie chcę"?!

Może i bym wyrzuciła takiego dziada na zbity pysk!? I guzik by mnie obchodził jego nieodparty urok, bo by mi zbrzydł.
Ale to ja. Nigdy tego nikomu nie poradzę.

Jednak, nigdy bym swojemu partnetowi, którego kocham tego nie powiedziała, bo bym wiedziała, jak bardzo bym go tym zraniła.
Nigdy bym takich propozycji osobie, którą kocham nie złożyła i nie zniosła takich tekstów pod swoim adresem. Ten związek nie miałby dla mie sensu.
Dlaczego nie sprowadzisz sobie faceta pod swój dach, skoro to nic zdrożnego?

Jak Ty masz być zdrowa psychicznie dziewczyno? Nie uważasz, że mąż niszczy kobietę, która jest jego żoną i matką jego dzieci? I on kocha te dzieci, pomiatając tak ich matką?
Rzeczy nazywaj po imieniu.

Jasne,że możemy trafić na taki egemplarz. Jasne, że możemy być zdradzane. Ale wszystko do czasu, bo w tym nie ma miłości. Jest pogarda, szydzenie z człowieka. Brak szacunku.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku