Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: Iga112   Data: 2017-11-15, 17:21:56               

Sams dziękuję. Przemyślę to wszystko. Coś spowodowało, że w taki związek weszłam i w nim jestem.

Chellunia Twoja wyobraźnia podpowiada Ci że mnie zdominował. Tak, ma od wiosny różne propozycje. Wiem, Tobie nie mieści się w głowie że może tak być i że nie wyrzuciłam go jeszcze z domu. Raz wycofuje się z tego, raz do tego wraca. Raz mówi, że jak nie chcę, to nie. Innym razem oskarża mnie, że jestem zaściankowa. Taka jest prawda. Gdy już zaczynam czuć się bezpiecznie i mam nadzieję że to już koniec, to znów w złości wykrzykuje swoje. Zwariować można. Ale myślę, że mu przejdzie. Teraz od kilku dni spokój.
Nie wiem. Tłumaczę Wam jak mogę na czym polega mój problem.

Jest związek między moją zazdrością a jego oczekiwaniami. Dlatego chciałam pozbyć się zazdrości. Denerwuje mnie np.gdy pisze z koleżanką. Wtedy zaczyna swoje, że ja jestem taka, siaka i owaka, że takiej zazdrosnej żony to on nie chce...ale ma dla mnie propozycje, mam się cieszyć, że jeszcze się mną interesuje, po tylu latach.
Ale jak nie ma mojej zazdrości, to jest ogólnie wszystko dobrze. Nie wiem. Może to taki szantaż.

P.S. A kto powiedział że ja się nie znam na psychologii? Dużo ostatnio czytam, bardzo dużo.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku