Forum dyskusyjne

RE: Czy terapia w moim przypadku ma sens?

Autor: Iga112   Data: 2017-11-15, 15:47:07               

Sams, mąż jest niedojrzały a ja "mamusia" pilnująca granic. Faktycznie tak jest. Zawsze "wiedziałam" że jest niedojrzały, duży chłopiec...ale czy ja taka święta, nosząca krzyż? No nie wiem. Ta jego niedojrzałość nic mi nie robiła dopóki nie zaczęła godzić w moją wartość. Czy to źle? Czy to nie jest normalne? No właśnie terapeuta mówi że moje reakcje są normalne. Straciłam poczucie bezpieczeństwa i stąd płacz, zazdrość, strach.

Fatum mąż mnie nie gwałci, nie ciągnie za włosy, więc faktycznie pomocy nie potrzebuję;) Nigdy nie pisałam że tak było, to już Twoja wyobraźnia. Na drugie spotkanie raczej pójdę, ale tak, jak pisze Adam najlepszym rozwiązaniem byłaby terapia małżeńska.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku