Forum dyskusyjne

Silny stres integruje osobowość w schizofrenii.

Autor: WidaC   Data: 2017-11-12, 23:02:13               

Witam,
nie wiedziałem jak zatytułować ten wątek.
Nieco o sobie. Mam 41 lat.
Diagnozy zmieniały się: od bordeline, poprzez PTSD, zaburzeń osobowości mieszanych - stwierdzonych na podstawie testów i wykluczonych takimi samymi testami po schizofrenię z którą niektórzy psychiatrzy z innego szpitala nie zgadzali się.

Do rzeczy. Choruję od 24 roku życia.
Zaobserwowałem, że zdaję sobie sprawę ze swych rojeń w chwilach bardzo silnego stresu - ściślej oskarżeń przed którymi nie mogę się bronić.
W jednej chwili dociera do mej świadomości - czuję to, że coś co mnie prześladowało już nie istnieje poza mą wyobraźnią.
Jednak nie jestem w stanie w stresie funkcjonować.
Nie to, bym się czuł w swym żywiole - po prostu dociera do mnie świadomość choroby.
Zarazem nie mam jakiś ciągot do popełniania przestępstw.

Czy coś możecie bliżej powiedzieć o tej przypadłości, czy jest ona istotna z punktu widzenia postawienia właściwej diagnozy?

Dodam, że mam poczucie dwuistości osoby - w jednej osobie czuję reakcje emocjonalne innej - którą wyobraziłem sobie w silnym stresie i przez skojarzenie przypisałem kobiecie.
W tym czasie doznałem silnych drgawek całego ciała, coś na kształt padaczki, tyle, że z zachowaną świadomością, co mogło być drgawkami dysocjalnymi.

W razie pytań oczywiście odpowiem.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku