Forum dyskusyjne

Sama nie dam rady....

Autor: ida386   Data: 2017-11-11, 13:06:25               

Jestem ze swoim narzeczonym 5lat.Ja mam 30 lat a on 32lata.Po zaręczynach były pytania ze strony rodziny mojej i jego oraz znajomych kiedy ślub? Mój narzeczony swoim znajomym odp.,że po powrocie z zagranicy będziemy planować ślub. Ja wróciłam wcześniej,mam nową pracę w której jest ciężko....Dostałam się do korporacji bez znajomości,a tam większość pracuje z czyjegoś polecenia. Ciągłe pytania od kogo jestem itp....Ciężko mi jest się zaklimatyzować, wtedy popadam w frustracje i przelewam złość na narzeczonego,który nie jest niczemu winny. Bywają kłótnie przez tel.bo wraca pod koniec listopada.Ostatni powiedział,że nie chce tych kłótni,nie wie co do mnie czuje a o ślubie nie ma mowy. Nie wiem czy wogule myśli o ślubie i czy te zaręczyny nie były dla "świętego spokoju"....Ja chcę zalegalizować związek i założyć rodzinę... Odnoszę wrażenie,że nie patrzymy razem w tym samym kierunku. W kwestii ślubu i dziecka odp.,że pomyśli... Męczę się z tym,wolałabym wiedzieć na czym stoję. Każda pora jest nie odpowiednia dla niego na tę rozmowę. W każdym ,nawet najlepszym związku zdarzają się kłótnie....Moja siostra i koleżanka powtarzają mi,że nie mogę się ciągle wszystkim przejmować. Ciągłe moje negatywne nastawienie do wszystkiego i narzekanie powoduje,że on się boi i ma wątpliwości. Sama nie dam rady dojść do sensownego rozwiązania. Jednego jestem pewna,chcę z nim być....

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku