Forum dyskusyjne

zniszczone poczucie wlasnej wartosci

Autor: zdziwiona82   Data: 2017-09-23, 14:04:55               

Witam. Od dwoch lat jestem zareczona,jest to zwiazek na odleglosc. Widujemy sie 1-2 razy w tygodniu,a dzieli nas raptem 30km. Narzeczonego od pewnego czasu zaczelam sie bac. Boje sie poprosic zebysmy sie czesciej widywali bo mowi ze ma inne obowiazki,jest zmeczony,boli go glowa... Boje sie wejsc na fb bo zaraz mowi ze siedze na fb i wali mi do glowy,pewnie pisze z innymi. Boje sie o cokolwiek go zapytac bo przeciez sama powinnam wszystko wiedziec,rizumiec.kazdy rozumie tylko nie ja. Nie czuje sie szczesliwa i beztroska,boje sie kazdego smsa,kazdej wiadomosci. Nie dzwonie pierwsza bo bym mu przeszkadzala,ale jak odpisze pozniej niz w ciagu 5 minut to ma pretensje ze pewnie jestem zajeta czyms wazniejszym. Jestem DDA,zawsze mialam klopot z emocjami ale teraz to jakis koszmar. W zwiazku powinnam czuc sie najwazniejsza,a dla niego jestem gdzies bardzo daleko w tym lancuszku priorytetow. Mam uczucie jakby upychal mnie na sile tam gdzie ma luke i wypelnial sobie mna czas wolny. Ja rozumiem ze ma dzieci,ze do dzieci jezdzi i je odwiedza,o to pretensji absolutnie nie mam. Ale zdazaja sie sytuacje gdy jest mi bardzo potrzebny,np mamy umowiona wspolna wizyte u psychologa a on nie wie czy bedzie mial jak przyjechac bo bedzie kosic trawe... Moze ja przesadzm,moze kazdy tak ma? Wiem tylko ze czuje sie jak ktos gorszej kategorii,a z nim o tym rozmawiac nie moge po wg niego wymyslam sobie i przesadzam i jak mi nie pasuje to sie rozstanmy... Co robic?

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku