Forum dyskusyjne

Nic się nie dzieje bez przyczyny

Autor: nullo   Data: 2016-05-09, 23:01:57               

Divergent, nie jesteś pierwsza która mi powiedziała, że jestem zgorzkniałym człowiekiem.

Jak taki młody ja mógł zgorzknieć?

Normalnie - śmierć mamy, znęcanie sie nade mną w trzech szkołach, złe traktowanie, lekceważenie mnie, szukanie kłótni przez ojca, nieudane przyjaźnie, duża liczba większych lub mniejszych zawodów miłosnych i ogólne rozczarowanie ludźmi, którzy stawiają sobie alkohol wyżej niż mnie.

No i jeszcze te myśli o terapii, bo bywają i takie, że to ja jestem za karę, a inne osoby, co świadomie mnie skrzywdziły, nie poniosły odpowiedzialności i żyją sobie wielce wspaniałym życiem, a pewna część osób robi z nich ofiarników dając mi do zrozumienia, że to oni mają problemy a nie ja. A to właśnie ci, co mnie skrzywdzili, to z tego co wiem nadal robią za paple, które mają ochotę wypominać za moimi plecami szkołę podstawową. Oni urodzili się idiotami i idiotami umrą i to oni najbardziej sprawiają, że mam ochotę pewnego dnia zupełnie odciąć się od miasta w którym mieszkam.

Nic się nie dzieje bez przyczyny. Z tą fobią społeczną to po części prawda, bo nigdy mi jej nie zdiagnozowano. A ja mam takie szczęście, że zamiast fajnej dziewczyny prędzej spotkam niechcianą mi osobę z przeszłości. Takie moje szczęście.

Nie to, że cały czas mam negatywną energię, ale często bywam smutny i bardzo niezadowolony ze swojego życia. Psycholog chce mi pomóc, bo tam mówiła o jakichś spotkaniach dla singli przy jakimś kościele, ale znając życie gdybym tam się z 2 lata angażował, to żadnych skutków by nie było. Byłem na dwóch spotkaniach - jedno spotkanie na jedną wspólnotę. Nie odnalazłem się tam.

Ja wiem, nie powinienem nic zakładać. Kiedyś byłem taką osobą, która w pełni wierzyła, że wszystko będzie po mojej myśli. Ale po nie wiadomo ilu sytuacjach, gdzie wydarzenia zupełnie odbiegały od mojego scenariuszach, przestałem już do samego końca być takim optymistą i zakładam, że nie będzie tak, jak ja chcę, albo nawet będzie jeszcze gorzej. Mam wpływ na naukę, ale nie mam wpływu na ludzi, a inni ludzie mają taki wpływ, że mogą mieć dziewczynę bez problemu.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku