Forum dyskusyjne

RE: :)

Autor: nullo   Data: 2016-05-08, 15:59:52               

Ja doskonale wiem, że nie wyglądam ani trochę źle. To powinno Wam wystarczać. Nie mam typowo ulizanych włosów, a swoją urodę uważam za przyzwoitą. Nie mam różowych okularów i nie mam ochoty nawet udawać, że je mam. Bo nie potrzebuję być do bólu wesołym jak wiem, że u mnie nie jest wesoło. Większość chciałaby, bym udawał wesołka, który zgadzałby się na wszystko, co innym wpadnie do głowy.

A większość studentek z mojej uczelni to zwykłe idiotki, które nie patrzą na mnie poważnie. Ale mam je gdzieś, obojętnie, czy mają dziecko, czy mają jakiegoś chłopaka czy są singielkami. Parę się kiedyś dla mnie liczyło, ale te albo odmówiły, albo ja zrezygnowałem. Nawet nie chcę z nimi pracować, bo niektóre wręcz uwielbiają się rządzić, jak ja swoje chcę narzucić mimo tego, że moje i jej argumenty ze sobą nie gryzą (co polityka zrobiła z ludźmi...).

Ja im po prostu nie pasuję, ja jestem dla nich za trudny, a będą musiały kiedyś pracować ze "zbyt trudnymi osobami", w końcu uczą się pod zawód psychologa, a zaraz skręcą w stronę tak żałosnych i przecenianych kierunków jak biznes, ekonomia czy administracja (sami narzekają na urzędasów, żeby nimi się stać i robić to co robili ci, którymi tak gardzili). I nie potrzebuję im pasować, bo one dla mnie są nikim po prostu. A nawet gdybym był z którąś, to pewnie tylko targałbym ją za sobą po różnych miejscach i czekał na jej wrażenia (które tak naprawdę są werdyktem). Tyle one są warte.

Dlatego nie szukam. Nie mam ochoty na poznawanie kogokolwiek. Mam tego dosyć. W ogóle mam dosyć ludzi. Ja na nowości jestem zupełnie zamknięty.

Sami o to ludzie się prosili. Za to, jak mnie traktowali przez mnóstwo lat.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku