Forum dyskusyjne

RE: Pustactwo do granic możliwości

Autor: nullo   Data: 2016-04-30, 00:13:38               

A ty kim niby jesteś? Czytałaś moje tematy? A bierzesz pod uwagę, że ja się leczę? A gdzie tam, lepiej od razu machnąć ręką na to, że pisałem kilka tematów, tylko od razu na mnie wyrok dawać, że jestem pustakiem. A ty się sprawdzałaś? Bo jak do tej pory to ty posługujesz się tutaj przekleństwami i zachowujesz się jak rasowa hejterka. I kto tu się zachowuje nie w porządku?

O czym ma świadczyć to, że mnie oceniasz... po jednym lub kilku postach?

Jakbyś chciała wiedzieć, to mam bardzo wysokie wymagania, ale ty zaraz powiesz "specjalnie tak mówisz, żebym znalazła dla ciebie choćby cień sympatii? zapomnij". Nie - ja znam ludzi i przynajmniej wiem, jaką kobietę chcę - i pięknej, i wartościowej, bo trochę lat mam i wiem coś o tym. A po drugie, to nie zabiegam o niczyją sympatię, tylko piszę co myślę. Uważam się za wartościowego, ale zawsze przegrywam, ale na pewno nie przez buractwo. Myślisz, że ja nie mam prawa się emocjonować i że nie mam prawa wyrażać emocji? Porażki doprowadzają mnie do frustracji, ale nie okazuję tego przy zainteresowanej osobie. Przynajmniej zostałem wychowany jak należy.

Chcesz, żebym się tobie zrewanżował? Proszę bardzo - jesteś hejterką, która atakuje znaczną większość facetów, bo nie ma jak zrewanżować się chłopaczkom z poprzednich związków. I jeszcze robi z siebie psychologa, a nie ma nawet bladego pojęcia o tym, jak rozmawiać jak psycholog.

I jakby co - każdy facet ma na myśli przyjemności, ale też każda kobieta. Każda osoba. Serio. Jedyna różnica jest taka, że trzeba się pohamować, aby wszystko było w porządku. Jakaś część mózgu za to odpowiada, ale nie chcę skłamać która.

...

Ej serio, zaraz uwierzę, że czekasz na to, aż kolejny facet się tutaj wypowie, by zostać przez ciebie pojechanym, "pani jej królewska mość dywersantko".

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku