Forum dyskusyjne

Gdzie zaczyna się homoseksualizm?

Autor: confused   Data: 2015-12-09, 13:12:19               

Mam 24 lata. Mam taka bardzo bliską znajomą, przy której jest mi dobrze. Czuję się przy niej bezpiecznie, czuję się, potrzebny, doceniony. Staję się przy niej mężczyzną, obserwując, jak potrafię jej dać bezpieczeństwo, patrząc jak dobrze i bezpiecznie się czuje, gdy jest w moich ramionach, jak spokojnie leży, gdy ja leżę obok. Sprawia mi radość, gdy sprawiam jej radość, gdy wtedy jak jest wkurzona, to potrafię ją uspokoić, gdy jest smutna, to potrafię rozweselić, albo razem posmutać. Podoba mi się, że czuję się potrzebny, podoba mi się, że mi ufa, że jeżeli czegoś potrzebuje, to mi to powierza, i wie, że zrobię to dobrze. Podoba mi się, że jest samodzielna, zaradna, ale potrafi też okazać słabość i poprosić o pomoc. Podoba mi się, jak potrafi się mną opiekować, gdy tego potrzebuję. Podoba mi się, że czujemy się przy sobie swobodnie i możemy się naturalnie zachowywać, podoba mi się, że nie musimy niczego udawać. Podoba mi się, że gdy idziemy ulicą, to nic dla mnie nie istnieje, bo wiem, że ja jestem dla niej, i jej się to podoba. I tak długo mógłbym wymieniać.

Mam też bardzo bliskiego znajomego. Lubię spędzać z nim czas, pójść na piwo, pogadać, do sklepu, na spacer. Niby się przyjaźnimy, niby sobie ufamy. Ale ja jestem mężczyzną. I on jest mężczyzną. I każdy ma swoje terytorium. Każdy ma swoje zasady i poglądy, których będzie bronił jak lew. Często czuję się przy nim gorszy, niepotrzebny, bo przecież on jest samodzielny, samowystarczalny. Przecież nie okaże słabości przy innym lwie. Ja przecież też nie. Dlatego nie mogę się zachowywać zawsze naturalnie. Muszę udawać, że daję radę, gdy nie daję. Muszę ciągle rywalizować, żeby nie być gorszy. Co z jednej strony jest motywujące, z drugiej jest wykańczające. Nie czuję się pełnowartościowym facetem. A wręcz, czuję się bardzo bezwartościowy. I tak długo mógłbym wymieniać.

Tylko, że to gdy leżę obok niego, to mi stoi. A nie obok niej. Czy moje (nie)szczęście naprawdę ma być podyktowane wzwodem???

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku