Forum dyskusyjne

RE: Zdrada czy nie zdrada ?

Autor: pasjaaa   Data: 2015-01-05, 10:33:51               

Gośka,
myśmy Ci już tu pisały co o tym sądzimy. Jeszcze raz przeczytaj powoli swój wątek.

Pytasz dlaczego?
"Dlaczego on to tak komplikuje ?"

Dlatego, że jest zainteresowany żywo inna kobietą, a Ciebie wpuszcza w maliny i w poczucie winy, że przyczyniłaś się (wynika z tego jako jedyna) do rozpadu małżeństwa (najlepiej jakbyś jeszcze winę na siebie w sądzie wzięła - na niego i dzieci płaciła, popadła w depresję robiła cyrki żeby był dowód, że niestabilna wariatka do zycia sie nie nadająca). Ważne dla niego żebyś tak myślała i tak sie czuła bo w ten sposób nie przyjdzie Ci do głowy wnosić o rozwód z orzekaniem o winie i bycie silną na zebranie dowodów jego romansu/zdrady i przedstawienie tego w sądzie.
Uniknie dźwigania poczucia winy tylko na własnych barkach oraz płacenia jakby co alimentów na żonę.
Sukinsyn ten Twój. Mój zadziałał podobnie. Na boku kręcił a mnie w poczucie winy wpędzał. Ja durana byłam w pewnym momencie skłonna kręcić piruety na głowie, żeby zwrócił na mnie uwagę, żeby go zadowolić a on mnie i moje starania miał już w nosie. Swoje chciał tylko ugrać.
Lituj się nad dziadem, a dziad jak ożyje to Cię torba zabije.
Takie jest powiedzenie.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku