Forum dyskusyjne

Przeczytaj komentowany artykuł

RE: Znajomość internetowa - gra, czy początek prawdziwej, ludzkiej relacji?

Autor: chello1   Data: 2012-08-07, 17:52:48               

W moim przypadku Kordygardo to "coś" to instynkt samozachowawczy.
Tak,instynkt kazał mi zatroszczyć się nieco o siebie.Nie tylko "żoną",matką byłam.Byłam,jestem człowiekiem,którego Pan Bóg wyposażył nie tylko w ręce ale i w rozum.

Nie godziłam się na postępujące pijaństwo,chamstwo,lekceważenie. Mój ex myślał,że jak urodziłam mu trójkę dzieci, to będę w tym pseudo-małżeństwie tkwić do śmierci i nigdy nie zdobędę się na odwagę,żeby z tym skończyć.
Jestem DDA i długo podejmuje decyzję,zwłaszcza te zmieniające radykalnie coś w moim życiu. Długo zbierałam siły na wystawkę. Długo zastanawiałam się czy podać o rozwód. Ale uruchomiłam machinę i mam nadzieję wygrać.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku