Forum dyskusyjne

wyznanie

Autor: zagubionawswiecie   Data: 2012-01-30, 15:58:45               

postanowiłam tu napisać, żeby wreszcie wyrzucić z siebie to wszystko, a bliskim o tym nie powiem, bo martwiliby się, albo pomyśleli że użalam sie nad sobą. ja już nie daje rady. po raz kolejny zaczęłam studia od nowa. mam nadzieję, że uda mi sie zdać egzaminy. tylko co mi po tym, że zdam egzaminy skoro ja chyba się nie nadaję do życia w ogole. a szczególnie do studenckiego. ciągle żyje w przekonaniu, ze cokolwiek bym nie powiedziała, to będzie albo źle, albo ktoś na mnie krzywo spojrzy itd. jak mam wejsc do sali pelnej ludzi, to prawie zapadam sie pod ziemię. raczej nie integruje sie z ludzmi. rozmawiam moze z dwoma dziewczynami z mojej grupy. nie lubię siebie. ostatnio nawet nienawidzę! zawalam wszystko po kolei. i na studiach, i w życiu. chciałabym cos z tym zrobić. zmienić to. probowalam juz, i nic z tego nie wyszło. raz wstaję z ogromną siłą do działania, a innym razem nawet nie chce mi sie wstać z łóżka. nikt z mojej rodziny nie wie o tym, bo studiuje daleko od domu. a poza tym nigdy się nie zwierzałam z takich rzeczy, więc tym bardziej teraz tego nie zrobię. wszystko mnie rozrywa od środka. nie umiem żyć normalnie. i to nie jest tak że ja nie lubię ludzi, tylko boję się, że mnie nie zaakceptują. i dlatego unikam kontaktu z nimi. wiem, ze może to się wydawać dziwne i głupie, ale ostatnio nie potrafię inaczej. a najdziwniejsze jest to, że wśród rodziny i ludzi, których znam już od dłuższego czasu, uchodzę za osobę uśmiechnięta, pozytywnie nastawioną i towarzyską. do psychologa nie pójdę, bo nie mam na to pieniędzy. muszę zacząć działać sama, ale bez wsparcia nie dam rady.
może ktoś z was był (albo jest) w takiej sytuacji? jak sobie z tym radzicie?? proszę o pomoc.
pozdrawiam

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku